Budryk: Kadra i Jedność wycofały się z żądań
O swojej decyzji związkowcy poinformowali dyrektora kopalni Budryk we wtorek, 3 czerwca br. podczas kolejnego etapu rokowań prowadzonych w Ornontowicach.
- Jeszcze dwa tygodnie temu przedstawiciele obydwu związków nie zgadzali się na żadne ustępstwa w negocjacjach. Dzisiaj, na dziesięć spisanych żądań, związkowcy wycofali się aż z ośmiu – podkreśla Jabłońska-Bajer.
Choć dwa żądania są wciąż aktualne – dotyczące zgody na tablice informacyjne o działalności obydwu związków na terenie kopalń JSW a także formy przyznania jednorazowej premii produkcyjnej w wysokości średnio 2 tysięcy złotych - związkowcy zapowiedzieli, że wycofają się także i z tych postulatów.
Stawiają jednak warunki. Pierwszy z nich to oficjalne pismo zarządu JSW do komitetu strajkowego, w którym zarząd zgadza się na lokalizację tablic (zarząd zgodził się na to już na początku negocjacji!). Drugim warunkiem jest zgoda załogi Budryka na wypłacenie w lipcu jednorazowej premii zamiast włączenia jej do stawki zasadniczej.
Władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej przypuszczają, że niespodziewane wycofanie się z żądań ma związek z prowadzoną przed Sądem Pracy rozprawą, którą wytoczyli spółce w obronie swoich miejsc pracy Wiesław Wójtowicz, Mirosław Dynak, Marek Sękowski i Tadeusz Szczypiórkowski zwolnieni przez pracodawcę za łamanie prawa w czasie strajku.
Zdaniem JSW, wszczęcie kolejnego sporu zbiorowego w sytuacji, gdy od poprzedniego, najdłuższego w polskim górnictwie strajku minęły zaledwie 3 miesiące, mogłoby zaciążyć na ostatecznym wyroku sądu.