Budryk: Druga grupa górników zaczęła protest 1050 m pod ziemią

Grupa 48 górników rozpoczęła w poniedziałek podziemny protest na poziomie 1050 m w kopalni Budryk w Ornontowicach.

Do grupy strajkującej od środy na poziomie 700 m dołączyło z kolei ok. 40 górników. W sumie jest ich już na tym poziomie ponad 300.

- Zaostrzamy protest. Rozpoczynamy go w nowym miejscu, bo na poziomie 700 m jest bardzo zimno i brakuje miejsca. Na poziomie 1050 jest trochę cieplej - powiedział PAP rzecznik komitetu strajkowego Wiesław Wójtowicz.

Tymczasem prezes kopalni Piotr Bojarski zapowiedział, że w poniedziałek podejmie ponownie dialog ze związkami zawodowymi i skieruje do nich pismo. - Negocjacje pisemne są lepsze od wielogodzinnych spotkań, które są tylko biciem piany, a związkowcy nie będą mogli potem przekręcać moich słów - powiedział w niedzielę.

Związkowcy nie chcą jednak - jak mówią - \"rozmawiać pisemnie\". - Po co pisać list do kogoś, kto jest za ścianą? To pozorowanie dialogu - ocenia Wójtowicz.

Według prezesa protest prowadzi tylko 15 proc. załogi. - Zapraszamy, niech zjedzie na dół i nas policzy - mówią związkowcy, według których akcję popiera większość załogi. Bojarski mówił też o zastraszaniu tej części załogi, która chce podjąć pracę. Jeden z pracowników, napadnięty przez kolegów w łaźni, zdecydował się nawet złożyć zawiadomienie w prokuraturze.

Wójtowicz podkreśla, że komitet strajkowy nie jest w stanie wyeliminować wszystkich incydentów wśród żyjących pod presją ludzi i podkreśla, że zawiadomienie do prokuratury to najlepszy sposób na takie wybryki.

Strajkujący deklarują, że nie wyjadą z dołu do momentu zawarcia satysfakcjonującego ich porozumienia płacowego. Zarząd powtarza, że sytuacja ekonomiczna nie pozwala na złożenie strajkującej załodze propozycji finansowych innych niż te, które już otrzymała. Prezes kopalni podkreślił, że aktualne są propozycje wzrostu płac podawane wcześniej w czasie negocjacji.

Protest w Budryku, uważany przez pracodawcę za nielegalny, prowadzą 4 z 9 działających tam związków: Sierpień 80, Kadra, Jedność Pracowników Budryka i Związek Zawodowy Ratowników Górniczych. Nie zgadzają się na wynegocjowane we wrześniu, a dwukrotnie odrzucone w referendum przez załogę, warunki płacowe przyłączenia kopalni do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Pozostałe związki akceptują porozumienie.

Protestujący chcą szybkiego wyrównania płac do średniej w kopalniach JSW lub jednorazowego świadczenia, które wyrówna dysproporcje. Oczekują podwyżki stawek płac o 12 zł dziennie, wobec 5 zł, które proponuje zarząd kopalni. Wraz z innymi świadczeniami chodzi średnio o ok. 600 zł miesięcznie do pensji każdego górnika. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ma 15 lat i fotografuje kopalnie. Właśnie odwiedził KWK Murcki-Staszic

Mickael Pantin - młody francuski fotograf, autor projektu "Industry revealed" odwiedził w tym tygodniu KWK Murcki-Staszic. Swoje prace wielokrotnie już pokazywał na wystawach.

Prawda jest gorzka. Górnictwo kojarzy się przede wszystkim z degradacją terenów i szkodami

– Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie. Tę prawdę należy propagować i prowadzić ustawiczny dialog ze społeczeństwem na rzecz bezpieczeństwa surowcowego kraju – takie wnioski płyną z tegorocznej konferencji „Przyszłość terenów pogórniczych”, zorganizowanej przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, Wyższy Urząd Górniczy i Uniwersytet Śląski.

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.