Budowa szybu Bzie rozpoczęła się prawie dekadę temu

fot: Krystian Krawczyk

Prace zakończyły się po niespełna sześciu latach - wtedy górnicy dotarli do głębokości przekraczającej 1,1 km

fot: Krystian Krawczyk

+23 Zobacz galerię

Galeria
(26 zdjęć)

Drążenie szybu 1 Bzie rozpoczęło się w 2010 r. i trwało sześć lat. Od tej inwestycji rozpoczęła się budowa kopalni Bzie-Dębina, która ma wydobywać ok. 2,5 mln t węgla.

10 lat temu nie mówiło się jeszcze o budowie nowej kopalni - drążenie nowego szybu miało być etapem rozbudowy kopalni Zofiówka, który obejmuje udostępnienie i zagospodarowanie nowego złoża „Bzie-Dębina 1-Zachód”, a w dalszej kolejności „Bzie-Dębina 2-Zachód”. Natomiast już wtedy o drążeniu szybu mówiło się jako o największej inwestycji w polskim górnictwie od ponad 20 lat.

Pierwsze prace przygotowawcze na powierzchni rozpoczęły się jesienią 2009 r. – Chociaż do tej pory nie prowadziliśmy prac górniczych, a jedynie budowlane, można śmiało powiedzieć, że za nami jest już kawał roboty. Zniwelowaliśmy 2 ha terenu, zbudowaliśmy drogę dojazdową – relacjonował w lutym 2010 r. Janusz Rusek, zastępca dyrektora technicznego ds. marketingu firmy Kopex – Przedsiębiorstwo Budowy Szybów, która jest głównym wykonawcą projektu. Typowe roboty górnicze rozpoczęły się w drugiej połowie roku.

Prace zakończyły się po niespełna sześciu latach - wtedy górnicy dotarli do głębokości przekraczającej 1,1 km. - Całe przedsięwzięcie rozpoczęło się od drążenia dwóch upadowych prowadzących od strony pola macierzystego ruchu Zofiówka, mających połączyć istniejącą infrastrukturę wyrobisk z szybem - opisywał inż. Damian Fiołka. - Prace związane z wykonaniem samej rury szybowej zaczęły się w listopadzie 2010 r. Początkowe 30 m szybu wykonano w technologii żelbetowej ścianki szczelinowej, co pozwoliło na szybkie przejście przez luźne utwory czwartorzędowego nadkładu. Kolejny etap robót zakładał wykonanie rury szybowej o średnicy 8 m do docelowej głębokości, z wykorzystaniem innowacyjnej technologii drążenia w obudowie betonowej. Zastosowano w tym celu panele betonowe jako obudowę wstępną. Do wykonania szybu zużyto już ponad 25 tys. m sześc. betonu. Zgodnie z przyjętą technologią urabianie i ładowanie urobku w skałach o małej zwięzłości prowadzone było za pomocą ładowarki, natomiast w przypadku skał o większej zwięzłości urabianie realizowano materiałami wybuchowymi, wykorzystując do załadunku urobku tę samą ładowarkę - dodawał Fiołka.

Pierwotnie zakładano, że drążenie szybu potrwa 3-4 lata. Prace jednak nie obyły się bez przeszkód - w związku ze zmianą parametrów fizykomechanicznych górotworu, które niekorzystnie wpłynęły na warunki współpracy obudowy szybowej z górotworem, po niespełna roku od rozpoczęcia robót musiano je wstrzymać na okres 10 miesięcy. W tym czasie wykonano szereg prac i zabiegów technicznych, mających na celu zwiększenie konsolidacji górotworu wokół głębionego szybu. Skala zaburzeń geologicznych zagrażających dalszym postępom prac w szybie zmusiła kopalnię i wykonawcę do modyfikacji dokumentacji projektowej i głębienia szybu odcinkami w oparciu o kolejno opracowywane projekty techniczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Korski: Chcą budować nową kopalnię węgla. Zapomnieli, że urzędnicze młyny mielą wolniej niż kombajny

Przeczytałem, że powstanie w naszym kraju nowa kopalnia węgla kamiennego. Ma ona funkcjonować w Dolnośląskim Zagłębiu Węglowym, gdzie nadal występują najwyższej jakości węgle koksowe. Kiedy czytam, że pierwszą koncesję, jeszcze nie wydobywczą, uzyskano w 2014 r., to zauważam, że dla niewielkiego złoża droga od decyzji do podjęcia wydobycia jest bardzo długa. Jeszcze nie zaczęli fedrować, bo po drodze pojawiła się przeszkoda w postaci działki terenu, która jest potrzebna, ale właściciel nie chce jej sprzedać. 

Jest szansa dla Megalopolis Katowice-Ostrawa? Zbliża się konferencja pod patronatem netTG.pl

Trybuna Górnicza” i portal netTG.pl patronują XXXII Międzynarodowemu Spotkaniu Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbędzie się 11 czerwca br.

Historia Bogdanki zaczęła się od odwagi śląskich geologów

Lubelska kopalnia jest dowodem, że w górnictwie najważniejsze decyzje zapadają na długo przed pierwszą toną węgla.

Zwycięstwo w finale Rolanda Garrosa nie dla Mai, ale ona i tak wygrała!

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.