Budowa mostu energetycznego Polska – Litwa potrwa co najmniej do 2015 roku
Linia Ełk – Alytus ma kosztować 900 mln euro.Większość wydatków związanych z przedsięwzięciem poniesie strona polska. Jak przyznała prezes PSE Operator Stefania Kasprzyk, będzie to kwota ok. 650 mln euro. Z tego ok. 580 mln euro kosztować mają zupełnie nowe linie energetyczne w naszym kraju, tak by energia przesyłana mostem mogła zostać rozprowadzona. Odcinek z Ełku do granicy z Litwą to wydatek ok. 71 mln euro.
Budowę linii dofinansuje Komisja Europejska, która zamierza przeznaczyć 166 mln euro dla Litwy i 196 mln euro dla Polski. Szef Lietuvos Energija Rymantas Juozajtis ocenia wydatki strony litewskiej na 262 mln euro.
Most energetyczny ma szczególne znaczenie dla republik nadbałtyckich, którym grozi deficyt mocy. Najpóźniej w 2010 r. stare bloki elektrowni w Ignalinie, która jest ich głównym dostawcą prądu, przestaną bowiem działać. Na uruchomienie nowych trzeba będzie poczekać kilka lat. W tym czasie Łotwa i Estonia będą skazane na Rosję. Gdy w 2015 r. powstanie polsko litewski most, republiki nadbałtyckie zyskają połączenie z zachodnioeuropejskim systemem energetycznym, co pozwoli na dywersyfikację dostaw.
Litwini obawiają się, iż największy problem z dostawami energii wystąpi między 2010 a 2013 r. By nie uzależnić się w tym czasie od importu z Rosji, władze w Wilnie zabiegają w Brukseli o zgodę na późniejsze zamknięcie starych bloków w Ignalinie. – Jeśli będziemy mieć most, kupimy energię w Polsce – powiedział w poniedziałek Juozajtis.