Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (+0.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

264.00 PLN (-0.86%)

ORLEN S.A.

129.94 PLN (+2.31%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.44 PLN (-2.54%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.89 PLN (-0.16%)

Enea S.A.

21.76 PLN (-1.54%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

29.50 PLN (+7.86%)

Złoto

4 609.00 USD (+2.03%)

Srebro

74.08 USD (+3.12%)

Ropa naftowa

94.39 USD (-2.04%)

Gaz ziemny

2.84 USD (-1.08%)

Miedź

5.54 USD (+0.26%)

Węgiel kamienny

128.55 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (+0.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

264.00 PLN (-0.86%)

ORLEN S.A.

129.94 PLN (+2.31%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.44 PLN (-2.54%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.89 PLN (-0.16%)

Enea S.A.

21.76 PLN (-1.54%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

29.50 PLN (+7.86%)

Złoto

4 609.00 USD (+2.03%)

Srebro

74.08 USD (+3.12%)

Ropa naftowa

94.39 USD (-2.04%)

Gaz ziemny

2.84 USD (-1.08%)

Miedź

5.54 USD (+0.26%)

Węgiel kamienny

128.55 USD (0.00%)

Brzuch zgubiony w lesie

Jeszcze dwa lata temu Rafał Kontowicz, przy niezbyt imponującym wzroście, ważył 93 kg i miał 106 cm w pasie. Dziś, spoglądając na jego nienaganną, sportową sylwetkę, aż trudno w to uwierzyć.

- Pomyślałem sobie: chłopie, masz 33 lata, rośnie ci brzuch, ciężko ci się schylić i zasznurować buty. Tak dalej być nie może – wspomina ze śmiechem tamtą dezaprobatę wobec samego siebie.

Joanna i Tomasz Katanowie, zaprzyjaźnione małżeństwo z sąsiedztwa, namówili Kontowicza na bieganie.

– Z początku potraktowałem ich zachętę bez specjalnego entuzjazmu. Biegać!? Ale właściwie czemu nie? Spróbowałem raz, drugi. Wtedy przebiegnięcie 2-4 km było dla mnie wielkim wyczynem. Ale spodobało mi się – opowiada.

Niespełniony bokser

Dla Rafała Kontowicza bieganie nie było pierwszą przygodą ze sportem.

– Już w podstawówce, a później w szkole górniczej, byłem ruchliwym chłopakiem. Czegóż ja nie próbowałem? Piłki nożnej, zapasów, kolarstwa, tenisa... Ale było w tym więcej słomianego zapału, niż prawdziwej pasji. Najdłużej, bo trzy lata, trenowałem boks. Kto wie? Gdyby w mysłowickim Górniku nie została zlikwidowana sekcja pięściarska, może zostałbym w końcu bokserem? – zastanawia się.

Sportowe zapędy skorygowało życie. Z czasem młodzieńczą wolność coraz bardziej ograniczały obowiązki. Przyszły dniówki górnika w Oddziale Robót Przygotowawczych w kopalni „Mysłowice”, ożenek, narodziny syna i... kolejne dziurki w pasku.

Wygląda na to, że tym razem bieganie nie jest jedynie słomianą przygodą. Po dwóch latach treningów mysłowicki górnik przebiegł już cztery maratony, nie licząc wielu półmaratonów i długodystansowych crossów. Rozmawialiśmy w przerwie pakowania walizek przed wylotem na jego piąty już maraton w Dortmundzie.

– Zakochałem się w bieganiu. Dziennie leśnymi ścieżkami między mysłowickim Janowem, Starą Wesołą i Nikiszowcem przemierzam 10-15 km. W soboty – nawet 30. Cieszę się lasem, śpiewem ptaków... Nie biegam dla lokat na mecie, dla nagród.

Pokonanie jakiegoś dystansu w krótszym czasie traktuję jako zwycięstwo nad samym sobą. Czuję się wtedy szczęśliwy, oderwany od codziennych zgryzot i stresów. Moim mottem jest powiedzenie Haile Gebrselassie, jednego z największych biegaczy w dziejach: „niemożliwe nie istnieje” – zwierza się.

Truchtacz z ambicjami

Kontowicz nie tylko biega. Dokładnie przed dwoma laty – wspólnie z małżeństwem Katanów i Januszem Kuczmierczykiem – został założycielem Stowarzyszenia Truchtacz Mysłowice.

– Wielkie rzeczy robią mali ludzie. Powołaliśmy stowarzyszenie po to, żeby wszystkich tych, których spotykamy w lesie – biegających, jeżdżących na rowerach, chodzących o kijach – zebrać razem i robić coś wspólnie – wyjaśnia powody spontanicznej inicjatywy czwórki.

Już w kilka miesięcy po rejestracji Truchtacza, tj. w styczniu ub.r. urządzili rodzinny crossowy bieg „Spełnionych marzeń”.

– Wytyczyliśmy trudną, dwunastokilometrową trasę, rozesłaliśmy wici w internecie, przyszykowaliśmy drobne upominki. Na starcie stanęło 35 osób. Obok „znajomych z lasu” zjechali ludzie nawet z Krakowa i Częstochowy. Było fajnie, prawdziwie rodzinnie. Styczeń, wprawdzie bez śniegu, ale chłodno. Mamy przygotowały herbatę, ktoś przyniósł ciastka... Tomek miał akurat urodziny, więc znalazł się również tort – opowiada o truchtaczowym debiucie.

W Mysłowicach są co prawda dwa biegi z tradycją – „Trójkąta trzech cesarzy” i Jerzego Chromika. Zwłaszcza ten drugi mógłby i powinien być wizytówką miasta. Tymczasem na jego starcie staje mniej więcej 150 biegaczy.

– Zastanawialiśmy się więc dlaczego nie zrobić w Mysłowicach czegoś większego. Prawda, i wśród nas też byli malkontenci. Styczeń, pełnia zimy, nie ma szans na zorganizowanie biegu na większą skalę – kręcili nosami. A jednak zadaliśmy kłam przepowiedniom pesymistów. W tym roku na drugi bieg „Spełnionych marzeń” zjechali już ludzie z całej Polski. W biegu głównym startowało 212 osób. W biegu rodzinnym – 50 dzieci z rodzicami. Po raz pierwszy na trasę ruszyło też przeszło 50 entuzjastów nordic walkingu (marszu z kijami). Było rewelacyjnie. Pod nogami skrzypiał śnieg, trzymał tęgi mróz. Strażacy ugotowali fantastyczną grochówkę, były już profesjonalne medale i dość atrakcyjne nagrody, w tym, przywieziony z Anglii przez jednego z naszych przyjaciół, oryginalny szalik Harry’ego Pottera – cieszy się z sukcesu styczniowej imprezy Rafał Kontowicz.

Przyjacielska paczka

Dla górnika z Mysłowic bieganie jest również okazją do poznawania coraz to nowych ludzi z różnych środowisk.

– W samym stowarzyszeniu tylko ja i Janusz Kuczmierczyk, kiedyś dyspozytor w kopalni, jesteśmy związani z górnictwem. Wśród nas jest również prywatny przedsiębiorca, rzemieślnik, sprzedawcy w Auchan i sklepu jubilerskiego, dziennikarz, pracownik więziennictwa... Wspaniali ludzie. Nie tylko w trakcie biegania tworzymy paczkę przyjaciół. Znamy się my, znają się nasze żony i dzieci – opowiada o tych więziach.

Każdy kolejny bieg poszerza ten przyjacielski krąg.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park

Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.

Na wielkanocną żywność wydamy średnio od 200 do 300 zł na osobę

W tym roku największy odsetek konsumentów - 15,7 proc. ma zamiar wydać na wielkanocną żywność od 200 do 300 zł w przeliczeniu na osobę - wynika z raportu UCE Research i Shopfully Poland. W ocenie ekspertów, przeciętny Polak spędzi święta przy dostatnio zastawionym stole, choć bez luksusów.

Aż 2000 osób biegiem powitało wiosnę w Tauron Parku Śląskim

W pierwszy dzień kalendarzowej wiosny w Tauron Parku Śląskim odbył się Bieg Wiosenny, który przyciągnął rekordową liczbę uczestników. Na starcie stanęło aż 2000 biegaczy, co potwierdziło rosnącą popularność wydarzenia i uczyniło tegoroczną edycję jedną z największych w historii.

Godnie uczczą zamordowanych górników. Centrum Dziewięciu z Wujka zmienia się nie do poznania

Jeszcze w tym roku Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z Wujka (ŚCWiS) zamierza rozpocząć drugi etap adaptacji przestrzeni kopalni Wujek, kopalnianej łaźni łańcuszkowej, pod kątem m.in. widowiska multimedialnego.