Brytyjska energetyka potrzebuje 330 mld funtów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Brytyjczyków też słono będzie kosztować realizacja unijnej polityki klimatycznej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nawet 330 mld funtów mogą wynieść koszty inwestycji koniecznych dla zapewnienia bezpiecznych dostaw energii i realizacji celów programu redukcji emisji CO2 w perspektywie 2030 roku - wynika z raportu The London School of Economics and Political Science.

Raport analizuje trzy możliwe scenariusze rozwoju brytyjskiej energetyki w najbliższych dwóch dekadach.

- Pokazuje on, jak bardzo krucha jest równowaga pomiędzy poszczególnymi czynnikami warunkującymi rozwój energetyki. Niewielka zmiana w priorytetach politycznych, słabnąca gospodarka czy przedłożenie tanich źródeł energii nad celami klimatycznymi może skutkować zupełnie inną sytuacją rynkową dla przedsiębiorców - twierdzi prof. Samuel Fankhauser, autor raportu.

Jego zdaniem konieczne jest, by już teraz biznes podjął działania, które pomogą pokonać potencjalne wyzwania, jakie mogą pojawić się za kilka czy kilkanaście lat.

W pierwszym z trzech scenariuszy Samuel Fankhauser zakłada najbardziej prawdopodobną ścieżkę rozwoju energetyki w Wielkiej Brytanii. Wynika z niego, że brytyjski sektor energii będzie musiał ponieść wydatki rzędu 330 mld funtów, by zrealizować cele redukcji emisji i zagwarantować przy tym bezpieczeństwo dostaw energii. Realizacja tego scenariusza będzie możliwa dzięki zażegnaniu kryzysu w strefie euro, a także kontynuacji przyjętej polityki środowiskowej przez Unię Europejską, która pozostanie liderem pod względem rozwoju technologii niskoemisyjnych.

Drugi ze scenariuszy zakłada przestawienie energetyki na gaz w celu redukcji kosztów wytwarzania energii. Efektem jest jednak niezrealizowanie zakładanych celów redukcji emisji. W tym scenariuszu Europa również odbudowuje się po kryzysie, ale rolę globalnego lidera pod względem tempa rozwoju przejmuje Azja. UE nie tylko odchodzi od swoich priorytetów w zakresie ochrony klimatu, ale także rozluźnia powiązania handlowe i traci tym samym na konkurencyjności gospodarki.

Wreszcie trzeci scenariusz zakłada utrzymanie się niekorzystnej sytuacji gospodarczej, co przekłada się na zapóźnienia inwestycyjne. Starzejąca się infrastruktura energetyczna nie jest w stanie sprostać wyzwaniom związanym z rozwijającymi się na coraz większą skalę odnawialnymi źródłami energii. Niepowodzeniem kończą się też prace nad technologią CCS oraz projekty poszukiwawcze gazu łupkowego. W międzyczasie pałeczkę liderów wzrostu gospodarczego na świecie przejmują tzw. kraje BRIC (Brazylia, Rosja, Indie i Chiny).

- 200 mld funtów było powszechnie uznawaną kwotą niezbędną do realizacji celów w zakresie energetyki do roku 2020. Tymczasem z raportu wynika, że niemal ten sam poziom inwestycji będzie musiał być utrzymany przez kolejną dekadę. Aby ten scenariusz miał szansę realizacji, konieczna jest bliskawspółpraca pomiędzy branżą a rządem - skomentował Volker Beckers, dyrektor wykonawczy RWE npower.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.