Bruksela: Unia wprowadza ostrzejsze przepisy dotyczące hurtowego handlu energią

Oettinger gunter komisarz ec europa eu

fot: ec.europa.eu

- Aby eksploatować gaz łupkowy, najlepiej jest zeuropeizować standardy. Przedstawimy pewne propozycje być może wiosną przyszłego roku - powiedział komisarz Guenther Oettinger

fot: ec.europa.eu

Unia Europejska przyjęła w poniedziałek (10 października) nowe, ostrzejsze przepisy dotyczące hurtowego handlu energią.

- Dzisiejszy dzień jest ważnym etapem w rozwoju rynku wewnętrznego. Nowe przepisy dotyczące handlu przyczynią się do osiągnięcia uczciwych cen energii. Dzięki poprawie przejrzystości i integralności rynku budujemy zaufanie wszystkich jego uczestników do prawidłowego działania rynku wewnętrznego. Pomoże to w zwiększeniu konkurencyjności i zagwarantuje konsumentom najlepsze warunki - podkreślił unijny komisarz ds. energii Günther Oettinger.

Setki przedsiębiorstw w Europie zajmują się hurtowym handlem energią elektryczną i gazem. Codziennie ma miejsce nawet 10 tys. transakcji.

W energetyce bardziej niż w innych sektorach ceny rynkowe uzależnione są od dostępności mocy produkcyjnych i przesyłowych. Wynika to z faktu, że energii elektrycznej nie da się przechowywać na skalę przemysłową. Dlatego bardzo łatwo można wpłynąć na jej cenę poprzez wywołanie fałszywego wrażenia dotyczącego dostępności mocy lub nawet poprzez zmniejszenie produkcji. Europejskie hurtowe rynki energii są też w coraz większym stopniu transgraniczne. Ceny ustala się na podstawie podaży i popytu ponad granicami państw. Transakcje są często zawierane poza państwem, którego dotyczą. Wszystko to umożliwia popełnianie nadużyć rynkowych w skali międzynarodowej. Do tej pory organy regulacyjne w państwach członkowskich nie miały dostępu do wszystkich danych dotyczących transakcji transgranicznych, w związku z czym trudno było zrozumieć sytuację na tych rynkach i skutecznie wykrywać nadużycia.

Przyjęte dziś rozporządzenie położy kres tej sytuacji. Będzie miało zastosowanie do wszystkich hurtowych transakcji dotyczących energii elektrycznej i gazu w UE, w tym do umów na transport tych mediów do konsumentów. W rozporządzeniu ustanowiono również system wykrywania nadużyć rynkowych oraz przewidziano kary w przypadku nieprzestrzegania przepisów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Szpital w Bytomiu czasowo wstrzymuje przyjęcia. Powodem braki kadrowe

Od 19 do 31 sierpnia Oddział Chorób Wewnętrznych Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu czasowo wstrzymuje przyjęcia pacjentów. Ograniczenie dotyczy zarówno przyjęć planowych, jak i nagłych. Powodem jest niewystarczająca liczba lekarzy specjalistów chorób wewnętrznych. - Obecna obsada lekarska nie pozwala na zapewnienie całodobowej opieki medycznej wymaganej do funkcjonowania oddziału - zaznaczają w Urzędzie Miejskim w Bytomiu. 

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Czarne złoto kontra OZE? Wiatraki dają radę, ale prądu z węgla nadal najwięcej

W lipcu źródła odnawialne pracowały ze średnią mocą 8,0 GW co stanowiło 41,5% miksu. Oznacza to wzrost względem czerwca 2026 r. o 9,9% oraz o 24,0 % względem lipca 2025 r. W tym czasie paliwa kopalne, czyli węgiel kamienny, brunatny i gaz dały 46 % proc. energii. Ciągle bardzo dużo, ale spadek jest widoczny.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki.