Bruksela: pomoc dla górnictwa możliwa, ale...

fot: ARC

w trzech czwartych przypadków opóźnienia wynikały z czynników niezależnych od LOT

fot: ARC

Pomoc publiczna dla górnictwa jest możliwa pod warunkiem, że powstanie program podobny do tego, który niegdyś przygotowano w PLL LOT - powiedział w poniedziałek (5 października) dziennikarzowi portalu nettg.pl prof. Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

- Tamten program wiązał się z głęboką restrukturyzację PLL LOT. Uzgodniono go w Brukseli. Przeprowadzono wszystkie działania restrukturyzacyjna i zgoda Unii Europejskiej na takie działanie była oczywiste. Jeśli teraz są jakieś problemy i wątpliwości, co do uznania naszego programu naprawczego Kompanii Węglowej przez Unię Europejską, to trzeba wnieść odpowiednie poprawki. Polskie górnictwo czeka więc podobna droga, jak w przypadku LOT - dodał Jerzy Buzek.

Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego opowiedział się również za przyłączaniem rentownych kopalń do koncernów energetycznych oraz za wprowadzaniem technologii CCU, zakładającej zagospodarowaniu dwutlenku węgla wytrąconego w procesie produkcji energii z węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.