Bruksela: KE wkracza w czesko-polski spór

1451393766 trybunal sprawiedliwosci ue g

fot: G.Fessy/CJUE

Trybunał Sprawiedliwości dokonuje wykładni prawa UE, aby zapewnić jego stosowanie w taki sam sposób we wszystkich państwach UE; rozstrzyga też spory prawne między rządami krajów Unii a jej instytucjami

fot: G.Fessy/CJUE

Komisja Europejska kieruje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawę przeciwko Republice Czeskiej w związku z transportem toksycznych odpadów do Polski. Chodzi o sprawę dotyczącą nieprzyjęcia przez Republikę Czeską 20 tys. t odpadów niebezpiecznych, które zostały wysłane do Katowic przez czeski podmiot pod koniec 2010 r. i na początku 2011 r. To część sporu między Polską i Republiką Czeską w sprawie klasyfikacji przemieszczania odpadów.

Władze polskie odmówiły przyjęcia przesyłki, ponieważ została ona przesłana niezgodnie z rozporządzeniem w sprawie przemieszczania odpadów. Zgodnie z prawem unijnym przemieszczanie odpadów podlega procedurze uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody. Ponieważ w tym przypadku odbyło się ono bez takiego powiadomienia, to transporty zostały uznane za "nielegalne przemieszczanie odpadów". To z kolei oznacza, że władze czeskie powinny podjąć działania zmierzające do tego, by niebezpieczne odpady wrócił do punktu wyjścia. Republika Czeska nie podejmując wymaganych działań , prawdopodobnie naruszyła przepisy UE.

Władze czeskie odmówiły jednak przyjęcia przesyłki z powrotem. Argumentowały, że mieszanina kwaśnych smół z procesu rafinacji ropy naftowej, pyłu węglowego oraz wapna palonego nie jest odpadem, lecz produktem zarejestrowanym zgodnie z prawem unijnym.

To spowodowało. że Polska złożyła skargę, co skutkowało tym, że Komisja wkroczyła, by rozwiązać spór między dwoma państwami członkowskimi. W listopadzie 2015 r. Komisja skierowała do Republiki Czeskiej uzasadnioną opinię odrzucając argumenty Republiki Czeskiej dotyczące zaklasyfikowania tego ładunku jako produktu i wzywając ją do zabrania go na swoje terytorium. Ponieważ władze czeskie wciąż odmawiają zabrania odpadów, Komisja zdecydowała o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.

Chorzów: Częściowo przywrócono ruch samochodów pod estakadą

Częściowo przywrócono ruch samochodów pod zamkniętą estakadą - poinformował w środę Urząd Miejski w Chorzowie. To efekt zakończenia części robót naprawczych.