Bruksela: Europejskie Dni Węgla po raz drugi
fot: ECD
Plakat prezentujący program Europejskich Dni Węgla 2011
fot: ECD
Drugi rok z rzędu w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbędą się Europejskie Dni Węgla – wydarzenia, którego celem jest prezentacja europejskiego sektora węglowego oraz energetyki, korzystającej z tego paliwa.
Między 29 listopada a 1 grudnia Parlament Europejski stanie się miejscem dyskusji na temat sytuacji sektora w Europie.
Przedsięwzięcie wraz z niemieckimi chadekami zainicjował śląski eurodeputowany Bogdan Marcinkiewicz.
- To dla mnie najważniejsze wydarzenie w tym roku. Poprzez liczne spotkania z przedstawicielami branży oraz znakomitymi europejskimi politykami chcemy pokazać, iż jesteśmy gotowi na zmiany i dalszą pracę na rzecz zagwarantowania Europie bezpieczeństwa energetycznego. Nadrzędnym celem dni węgla jest uświadomienie europejczykom, że nie można budować nowoczesnej Europy nie wykorzystując potencjału, jaki niosą ze sobą pierwotne źródła energii. To na nich wciąż Unia Europejska będzie opierać swoje bezpieczeństwo energetyczne – podkreśla europoseł.
30 listopada, w Parlamencie Europejskim zaprezentowana będzie wspólna inicjatywa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, oraz Bogdana Marcinkiewicza którą jest wystawa pt. „Metan – źródło dobrej i zielonej energii”
- Chcemy pokazać, iż Polak potrafi i może być wzorem dla innych. Zademonstrujemy, że nie tylko wiatraki i energia słoneczna są źródłem czystej energii. Przygotowaliśmy specjalną wystawę gdzie będzie można zobaczyć unikatową w skali europejskiej instalację oczyszczania i skraplania gazu kopalnianego. Źródło zielonej energii wydobywane z głębin przemysłowego Śląska. To innowacyjny projekt, z którego my Polacy możemy być dumni. Europejskie dni węgla będą więc podsumowaniem naszej bardzo wytężonej pracy podczas Polskiej Prezydencji w ostatnich miesiącach. Zapewniam, że to nie koniec. Nadal sporo kwestii wymaga merytorycznej debaty. W przeciwieństwie do naszych przeciwników stale przedstawiamy coraz mocniejsze argumenty – stwierdził Marcinkiewicz.