Brudziński: Pawlak opowiadałdyrdymały\"
Według niego, rząd nie ma jednolitej koncepcji polityki energetycznej, brak także w rządzie koordynacji działań związanych z bezpieczeństwem energetycznym. Polityk PiS wezwał rząd Donalda Tuska do regularnego informowania opinii publicznej o działaniach ws. bezpieczeństwa energetycznego kraju.
- W związku z totalnym chaosem, jaki obecnie występuje w ekipie rządowej wzywamy rząd i odpowiedzialnego wicepremiera Waldemara Pawlaka do comiesięcznego informowania opinii publicznej, najlepiej na stronach internetowych Ministerstwa Gospodarki, w jakim kierunku i na jakim etapie są prace związane z budową infrastruktury niezbędnej do zapewnienia Polsce zdywersyfikowanych źródeł energii - powiedział Brudziński.
- Musi być jasna strategia, wola polityczna, terminarz i konsekwentne rozliczanie z postępów prac; jeżeli tego nie będzie - nie będzie dywersyfikacji - zaznaczył.
Brudziński skrytykował piątkowe sejmowe wystąpienie wicepremiera Waldemara Pawlaka, który przedstawiał rządowa informację nt. bezpieczeństwa energetycznego. Jak powiedział poseł PiS, Pawlak opowiadał \"dyrdymały\", te same, które mówił podczas podobnego wystąpienia rok temu.
Według Brudzińskiego przedstawiona przez wicepremiera m.in. koncepcja budowy przyłączy do sieci gazowej w Niemczech nie zapewni dywersyfikacji dostaw gazu i może zaszkodzić strategicznej inwestycji budowy gazoportu w Świnoujściu. Przypomniał, że Niemcy otrzymują gaz rosyjski, a jego dostawy na nasz rynek mogłyby uczynić funkcjonowanie gazoportu nieopłacalnym i w konsekwencji mogłoby nie dojść do jego powstania.
Polityk PiS zapewnił, że opozycja w sprawie budowy gazociągu i bezpieczeństwa energetycznego deklaruje pomoc rządowi. Przypomniał, że - jak deklarował szef BBN Władysław Stasiak - jeśli rząd \"pokusi się o specustawę ws. gazoportu, to będzie pełne wsparcie Biura i prezydenta Kaczyńskiego\".
Brudziński opowiedział się także za zintensyfikowaniem wydobycia gazu z krajowych złóż, ale - jak podkreślił - należałoby je najpierw zewidencjonować.
Zaapelował również do rządu, by tzw. kierunek norweski, czyli związany z budową odcinka gazociągu z wybrzeża szczecińskiego do Danii i dalej do Norwegii, uczynić strategicznym.
Natomiast b. minister gospodarki morskiej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Marek Gróbarczyk powiedział m.in., że prace przy inwestycji gazoportu są \"w powijakach\". - Nie ma projektu inwestycji, brak raportu nt. jej oddziaływania na środowisko oraz nie ma pozwoleń na budowę - wyliczał.