Brexit oznacza same czarne scenariusze. Bez względu na zasady wyjścia ucierpi gospodarka i pozycja polityczna Wielkiej Brytanii

1557475256 nowakbartlomiej crop

fot: Newseria

– W zasadzie konsekwencje wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej są wyłącznie negatywne, i to dla obu stron. To jest wybór między złym a bardzo złym rozwiązaniem, bo oznacza wychodzenie z UE po ponad 40 latach europeizacji i dotyka wszystkich dziedzin polityki publicznej - przekonuje Bartłomiej Nowak

fot: Newseria

Brexit to klasyczny przypadek gry, w rezultacie której stratne są obie strony: zarówno Wielka Brytania, jak i Unia Europejska – przekonują autorzy raportu „Brexit. Gdy wszyscy przegrywają”. Według szacunków unijne PKB może się zmniejszyć od 0,4 do 1,5 proc. w skali roku, a brytyjskie już do tej pory straciło nawet 2,5 proc. i może stracić znacznie więcej. Brexit nie pozostanie też bez wpływu na sytuację wewnętrzną Zjednoczonego Królestwa. Coraz silniejsze mogą się stać tendencje separatystyczne Szkocji.

– W zasadzie konsekwencje wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej są wyłącznie negatywne, i to dla obu stron. To jest wybór między złym a bardzo złym rozwiązaniem, bo oznacza wychodzenie z UE po ponad 40 latach europeizacji i dotyka wszystkich dziedzin polityki publicznej – przekonuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes dr Bartłomiej Nowak, współautor raportu Fundacji im. Roberta Schumana i Fundacji Konrada Adenauera „Brexit. Gdy wszyscy przegrywają”.

Autorzy raportu, powołując się na Global Innovation Index, wskazują, że obecnie gospodarka Wielkiej Brytanii jest piątą największą na świecie pod względem PKB, a czwartą pod względem poziomu innowacji. Na wyjściu z UE może jednak wiele stracić. W 80 proc. gospodarka opiera się na sektorze usług, który odpowiada za 45 proc. brytyjskiego eksportu. W blisko 40 proc. popyt na nie generowany jest przez państwa członkowskie UE. Co więcej, niemal 2/3 brytyjskiego handlu dotyczy UE lub krajów, z którymi ma ona podpisane porozumienia handlowe.

– Szacunki są bardzo różne – mówią, że Wielka Brytania będzie stratna od 6 do 16 proc. PKB, aczkolwiek trudno szacować, ponieważ nie znamy przyszłego modelu relacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską, który jest absolutnie kluczowy. Pytanie, czy będzie obejmował tylko strefę wolnego handlu, czy usługi i jakie to będą porozumienia – zaznacza dr Bartłomiej Nowak.

Już od momentu referendum w sprawie wyjścia z UE Wielka Brytania straciła 2–2,5 proc. PKB. W wypadku braku porozumienia jej PKB per capita może być mniejsze o 3,5–8,7 proc. w porównaniu z opcją pozostania w UE. Jeśli zostałoby przyjęte porozumienie wynegocjowane przez Theresę May, Wielka Brytania długoterminowo utraci 4 proc., a gdyby pozostała w unii celnej – 2 proc. PKB. W najgorszym scenariuszu, czyli braku porozumienia z UE i braku napływu siły roboczej z krajów EOG, PKB może spaść o 9,3 proc.

– Dotychczasowe porozumienie nie dotyczy sektora usług, a one stanowią 80 proc. brytyjskiego PKB, czyli są absolutnie kluczowe. Dla londyńskiego City to też oznacza bardzo dużo, dlatego że sektor usług finansowych jest zdecydowanie najprężniejszy w Wielkiej Brytanii. W jakimkolwiek modelu nie będzie można dokonywać tzw. paszportowania, czyli uznania usług finansowych na rynku Unii Europejskiej – przypomina współautor raportu.

Brytyjskie usługi finansowe (bez ubezpieczeń i funduszy emerytalnych) ucierpią najbardziej. Według raportu długoterminowo będą około 60 proc. niższe. Spośród wszystkich usług finansowych tylko 28 proc. jest eksportowanych poza Europę, a 67 proc. trafia do UE.

Brexit to nie tylko straty gospodarcze, lecz także polityczne, społeczne i prawne. Szacuje się, że od 15 do 50 proc. prawa wewnętrznego Zjednoczonego Królestwa w sposób bezpośredni lub pośredni było wynikiem regulacji UE.

– Społeczeństwo brytyjskie i partie polityczne są bardzo podzielone i to będzie wpływało na tworzenie prawa w Wielkiej Brytanii, bo przecież to prawo unijne, które do tej pory obowiązywało, trzeba będzie zastąpić prawem krajowym. Do tego trzeba będzie wypracować pewien konsensus, a w obecnym stanie systemu politycznego i podzielonego społeczeństwa to będzie bardzo trudne – przekonuje dr Bartłomiej Nowak.

Jeżeli brexit odbędzie się w sposób chaotyczny i bez porozumienia, to może wywołać poważne reperkusje przede wszystkim w przypadku Szkocji i Irlandii Północnej. Ponadto Szkocja i Walia uznały, że dostęp do jednolitego rynku UE jest dla nich priorytetem. Wspólnie z Irlandią Północną sprzeciwiały się ograniczeniom w wolnym przepływie osób. Dla nich brexit oznacza utratę finansowania z funduszy europejskich.

– Pytanie o ponowne referendum szkockie prawdopodobnie kiedyś stanie na agendzie, bo Szkocja będzie chciała być częścią Unii Europejskiej. Wydaje mi się, że mówienie Wielkiej Brytanii o tym, że będzie globalną Brytanią, to jest pieśń przeszłości, która miała miejsce jeszcze w XX w., ale już nie w XXI – ocenia dr Bartłomiej Nowak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Mamy to! Rząd przyjął projekt ustawy o 4,8 mld zł wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, wprowadzającej wart 4,8 mld zł system wsparcia w formie dopłat do kosztów energii dla przedsiębiorstw energochłonnych na lata 2027-2030 - podało we wtorek Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 72 - Piotr Masłowski - Wiceminister Energii. Czy polski samochód elektryczny odniesie sukces?

Piotr Masłowski, nowy wiceminiter energii, był gościem studia netTG.pl na Future Mining Expo & Forum. Rozmawialiśmy m. in. o przyszłości fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie i możliwościach przekwalifikowania pracowników górnictwa. 

Wilgoć na składowisku to nie pogoda - to koszt

Polskie Hale Wielofunkcyjne Arbena pomagają w optymalizacji parametrów składowanego węgla oraz kruszyw.