Brazylia rozpoczęła eksploatację olbrzymich rezerw podmorskich

Brazylijski Petrobras uruchomił w czwartek swą pierwszą platformę przeznaczoną do eksploatacji olbrzymich podmorskich złóż ropy naftowej Tupi, które mogą uczynić z Brazylii jednego z największych światowych eksporterów ropy i gazu. Statek-platforma "Ciudad de Angra dos Reis" zakotwiczony nad złożami Tupi na Atlantyku u wybrzeży Brazylii, gdzie głębokość morza dochodzi do 2 149 metrów, zaczął pracę podczas uroczystości z udziałem prezydenta Brazylii, Luiza Inacio Luli da Silvy.

- Dziś Brazylia przeżywa dzień święta, który rozpoczyna dla naszego kraju nową erę - powiedział prezydent Lula, który leciał śmigłowcem 300 kilometrów, aby przybyć na uroczystość. Handlowa eksploatacji złoża Tupi rozpoczęta została w tydzień po ogłoszeniu przez przedsiębiorstwo państwowe Petrobras, że rezerwy ropy i gazu naturalnego wynoszą tam od 5 do 8 miliardów baryłek lekkiej ropy.

Umieści to Petrobras w pierwszej dziesiątce największych przedsiębiorstw naftowych świata. Eksploatację będzie prowadziło konsorcjum złożone z Petrobrasu (65 proc.), brytyjskiej BG Group (25 proc.) i portugalskiej Galp Energia (10 proc.). Złoża znajdują się w basenie Santos, pod warstwą soli o dwukilometrowej grubości. Konsorcjum przewiduje, że w 2013 roku, z chwilą gdy platforma zostanie podłączona do sześciu szybów, osiągnie maksymalne wydobycie 100 000 baryłek ropy naftowej i 5 milionów metrów sześciennych gazu naturalnego. Ropa naftowa i gaz skraplany w specjalnych urządzeniach na pełnym morzu będą transportowane na ląd statkami-cysternami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.