Branża węglowa w giełdowym kryzysie?

Giełdowa bessa nie zatrzyma prywatyzacji górnictwa - uważa Ireneusz Jabłoński ekspert z Centrum im. Adama Smitha w Warszawie

Na światowych rynkach finansowych trwa kryzys. Odczuwalny jest również spadek zaufania do tych rynków. To wszystko przekłada się na dekoniunkturę notowań giełdowych, które przedstawiają się różnie, w zależności od giełdy. Spadki objęły też rynek inwestorów branży węglowej, postrzeganej wciąż jako nieco archaiczna. Na warszawskiej giełdzie mocno spadły notowania czeskiej spółki New World Resources, która inwestuje w Polsce.

Ta przecena z pewnością odczuwalna jest przez samego inwestora, ale powodzenie inwestycji NWR będzie w większości zależeć od oferty, jaką złoży Zdenkowi Bakali Skarb Państwa, a mniej od wahań ceny giełdowych walorów spółki. Węglowe inwestycje należą przecież do długoterminowych. Kapitał i zdolności kredytowe przedsiębiorstwa wychodzą tu na pierwszy plan. Jest natomiast oczywiste, że spółki branży węglowej mogą zostać dotknięte przeceną wartości bardziej niż inne. Nie bez wpływu na ten stan rzeczy pozostają wciąż rosnące ceny wydobycia węgla.

Zwłaszcza górnictwo węgla kamiennego w Polsce i w Czechach zmuszone jest do schodzenia do coraz niższych pokładów. Przyszłość branży leży więc w nowoczesnych technologiach gazyfikacji węgla w złożu i wykorzystywania samego gazu. Nie ma się co czarować, to są rewolucyjne technologie, ale też szalenie kosztowne. Na ich zastosowanie stać będzie w przyszłości jedynie bogatych. Ponadto rośnie ryzyko takich inwestycji, między innymi dlatego, że brak jest w tym względzie doświadczeń.


Niewątpliwie jedyną drogą do przywrócenia równowagi ekonomicznej polskich kopalń jest prywatyzacja spółek węglowych. Nie jestem przekonany, że rozwiązaniem jest tylko giełda. Przeciwnie, znalezienie dobrego inwestora, przygotowanego do takich przedsięwzięć i zaangażowanie go, byłoby bardziej pożądane. Lepszy bowiem dobry i sprawdzony inwestor, niż instytucja finansowa spekulująca na giełdzie. Celem dobrej prywatyzacji nie może być przecież jedynie kolejny przychód skarbu państwa, ale właśnie znajdowanie dobrych form zarządzania.


To właśnie stanowi gwarancję utrzymania przedsiębiorstwa i, co za tym idzie, miejsc pracy. Co do wahań na giełdzie, to mają one zwykle charakter spekulujący i nie odzwierciedlają kondycji średnioterminowej spółek. Istotne jest raczej, jaką wartość wewnętrzną ma przedsiębiorstwo do generowania zysków w średniej i dłuższej perspektywie. I z tego też powodu giełdowa bessa nie powinna raczej mieć większego wpływu na tempo prywatyzacji polskiego górnictwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.