Branża odlewnicza zaniepokojona wzrostem cen energii

fot: Krystian Krawczyk

Coroczny przetarg dotyczył dostaw energii elektrycznej dla pięciu wydziałów urzędu miasta, 136 miejskich i gminnych jednostek organizacyjnych i spółek, oczyszczalni ścieków Warta oraz Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu - na potrzeby eksploatacji budynków, lokali, obiektów użytkowych, oświetlenia ulicznego i sygnalizacji

fot: Krystian Krawczyk

Zatrudniająca w Polsce ponad 25 tys. pracowników branża odlewnicza jest zaniepokojona znaczącym wzrostem cen energii elektrycznej, która - wraz z gazem - stanowi nawet 15 proc. kosztów odlewni. Spółki z tego sektora liczą na objęcie ulgami, przygotowywanymi dla przemysłu energochłonnego.

Kondycja i przyszłość odlewnictwa w kontekście rosnących cen prądu będą głównymi tematami konferencji, organizowanej 25-26 października w Bobolicach (Śląskie) przez Odlewniczą Izbę Gospodarczą. Skupia ona przedstawicieli wiodących firm tej branży, tworzonej w Polsce przez 460 odlewni, wytwarzających przeszło 1,1 mln ton odlewów rocznie.

Łączne przychody firm sektora, z których ponad 90 proc. to małe i średnie podmioty z polskim kapitałem, przekroczyły w ub. roku 15 mld zł. W produkcji odlewów Polska zajmuje obecnie piąte miejsce w Europie, m.in. po Niemczech, Francji i Włoszech.

Prezes Odlewniczej Izby Gospodarczej Andrzej Ryba ocenił w rozmowie z PAP, że polskie odlewnictwo znalazło się obecnie w "dramatycznej" sytuacji z powodu skokowego wzrostu cen energii elektrycznej i gazu, sięgającego - według danych Izby - 70-80 proc. w stosunku do cen z lat poprzednich. Odlewnicy alarmują, że taka sytuacja grozi utratą konkurencyjności i brakiem możliwości rozwoju odlewni, których rentowność w ostatnich latach to zaledwie 1-4,5 proc.

- Stosunkowo niski poziom rentowności powoduje, że nie stać nas na badania, inwestycje i rozwój. Wzrost kosztów energii skazuje nas na utratę konkurencyjności - w warunkach konkurencyjnego rynku nie ma możliwości przełożenia wyższych cen prądu na odbiorców, zwłaszcza, że ponad 60 proc. z nich to klienci zagraniczni - wyjaśnił prezes Izby, oceniając, iż polskie odlewnie płacą dziś za energię elektryczną około dwukrotnie więcej niż ich konkurenci z innych krajów UE.

Według prezesa, w ostatnich miesiącach odlewnie obserwują także praktyki niektórych dostawców energii, którzy nie respektują umów zawartych na 2018 rok, podwyższając ceny i jednostronnie zmieniając warunki płatności, grożąc zaprzestaniem dostaw prądu. - To skandaliczne i niedopuszczalne praktyki - podkreślił prezes.

Przedstawiciele środowiska odlewniczego przypominają, że zgodnie z dyrektywą unijną, przemysł energochłonny ma prawo do częściowej rekompensaty kosztów wynikających ze wzrostu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Izba zwróciła się w tej sprawie z petycją do władz, postulując zaliczenie firm sektora odlewniczego do grupy, która może być objęta np. ulgą z tytułu przyjętej ustawy o rynku mocy - jej skutki przemysł zacznie odczuwać w 2020 r.

- Wówczas sytuacja naszej branży będzie jeszcze trudniejsza niż obecnie, jeżeli nie obejmie jej pakiet rozwiązań dla przemysłów energochłonnych - podkreślił prezes Ryba. W tej sprawie Izba skierowała pisma m.in. do premiera, szefów resortów energii oraz przedsiębiorczości i technologii, a także do parlamentarzystów.

Wyroby polskich odlewni trafiają m.in. do przemysłu obronnego, motoryzacji, kolejnictwa, energetyki i innych branż. Przedstawiciele Izby przypominają, iż w ostatnich latach odlewnie dokonały wielu inwestycji rozwojowych, korzystając przy tym z dużego wsparcia środków unijnych.

Na początku października minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że do końca roku resort chce zakończyć prace nad pakietem rozwiązań adresowanych do przemysłów energochłonnych, będących największymi w Polsce konsumentami energii elektrycznej. "Dla tych, którzy konsumują największą pulę energii, przygotowujemy szereg działań osłonowych, zarówno w opłacie przejściowej jak i jakościowej, a także system rekompensat" - mówiła minister. Jak podała, pakiet obejmie 51 podmiotów o dużym zużyciu energii elektrycznej (m.in. huty i inne duże zakłady przemysłowe). Potwierdziła, że w pakiecie powinny znaleźć się także ulgi, które odciążą przemysł energochłonny w zakresie zobowiązań wynikających z przyjętej w tym roku ustawy o rynku mocy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.