Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Brama do lepszego świata

fot: Witold Gałązka/ARC

Byli górnicy zlikwidowanej kopalni Katowice nie oglądali jej z tak bliska od wielu lat. Cieszą się, że w ruinach zakładu powstaje nowoczesne muzeum, a nie centrum handlowe. Jednak kopalni, w której przepracowali całe życie, ciągle bardzo im żal - nastrój emerytów pod budynkiem maszyny parowej z końca XIX wieku utrwala na fotografiach Bartłomiej Barczyk, a podglądają artyści teatru z Legnicy, którym marzy się wystawienie wielkiego spektaklu o śląskim mieście.

fot: Witold Gałązka/ARC

Dwadzieścia lat temu do głowy by nam nie przyszło, że z naszej kopalni zrobią muzeum, a w magazynie, gdzie trzymaliśmy kawuesy, będzie się jadło dewolaje w restauracji - mówią starzy górnicy w paradnych mundurach, wspinając się do zdjęcia na maszynę parową wyciągu szybowego Beniamin z 1892 r.

Jednym pstryknięciem migawki wyprężonych i dumnych emerytów, o których oparły się młode anioły (18-20-letni aktorzy Teatru Bezpańskiego, którego siedziba mieści się od roku w zrujnowanym budynku stacji Ruda Śl. Chebzie), uwiecznia Bartek Barczyk, wzięty polski fotografik, uczestniczący w projekcie artystów teatru z Legnicy, który słynie z przedstawień w autentycznych miejskich przestrzeniach. Szef teatru Jacek Głomb, uznany polski reżyser, oraz scenografka Małgorzata Bulanda od lat wyruszają w Polskę, szukając miejsc dla zaangażowanego społecznie spektaklu.

- Niekiedy sprawia to, że lokalne władze okazują dla ruin łaskę i je ocalają. Bez wątpienia jest to nowe pole działań teatralnych, nie do końca zagospodarowane, gdy - mówiąc otwarcie - teatr zmienia rzeczywistość - deklaruje Głomb.

Zafascynowany legnicką ideą oraz Śląskiem Adam Kowalski, dyrektor Muzeum Scenografii Polskiej w Katowicach, podsunął artystom kilka górnośląskich adresów: zaniedbane familoki Lipin w Świętochłowicach i bytomskiego Bobrka, Biskupice w Zabrzu i zaułki katowickich Bogucic.

- Nie chcemy, broń Boże, utrwalać stereotypów, że jest brudno, poprzemysłowo i biednie, a domy pękają od szkód górniczych! - zastrzega Małgosia Bulanda, dodając, że podczas spotkań z mieszkańcami, którzy opowiadają artystom swoje historie i pozują do zdjęć, najważniejszym dla teatru kryterium jest absolutna uczciwość.

Ludzi, których wskazały lokalne stowarzyszenia, zespoły, domy kultury, poproszono, by na sesję fotograficzną w scenerii swych osiedli przebrali się w jakiś kostium - autentyk lub wymyślony. Efekty zaskakiwały. W Bobrku niezamożni mieszkańcy inscenizowali wcześniej już nawet spektakularne napady na pociągi dla zachodnich telewizji, ale nagle stwierdzili, że mają dość i nie będą niczego udawać. Małgosia rozpięła na placu oryginalną poniemiecką kurtynę teatru legnickiego z XIX wieku, gdy dotknęli jej z bliska, stali się bardzo prawdziwi. W Bogucicach przy ul. Markiefki, gdzie kamienice z pozoru nie straszą, ludziom nie brak goryczy, że zostali odcięci od świata przez wielopasmową trasę, a Katowice (które z wioski na peryferiach rosły w miasto) zapomniały o "centrum", czyli bogucickich korzeniach.

Pani Helenka Nyc (84 lata) poprowadziła artystów do porolniczych domostw na obrzeżach, gdzie w skrzyniach i szafach aż roi się od górnośląskich lompów (strojów po przodkach).

- Pierwej było sam złoto od pól. Przeca kopalnie zaczli sam kopać w pszenicy! - przypomina Michał Wojciechowski w jedwobce (kolorowej wstążce na szyję) po pradziadku, a 30-letni Maks Michałek, w górnośląskiej jakli i białej koszuli z bufiastymi ramionami, zastanawia się, czy motywy górnośląskie byłyby modne we współczesnym ubraniu eleganckiego mężczyzny.

Bogucice to teren, na którym namacalnie wyczuwa się społeczną energię i zintegrowanie sąsiadów: to tu, m.in. dzięki księdzu proboszczowi i nauczycielowi śpiewu, działa wciąż tradycyjna górnicza orkiestra dęta (w przyszłym roku będzie świętować 80-lecie), w której nie zatrudnia się zawodowców z filharmonii i która gra, choć kopalni nie ma już od 14 lat.

Bramą, która lada dzień na nowo po latach połączy Bogucice z resztą świata, ma być nowa siedziba Muzeum Śląskiego na terenie zlikwidowanej kopalni Katowice. Chociaż wieżę szybu Bartosz emeryci górniczy oglądają ze swych bloków nieopodal, z tak bliska swej starej kopalni nie widzieli od lat. Tadeusz Łapiński, Zdzisław Urbaniec, Janusz Brańka i Józef Laksa jakby na przekór zamknięciu zakładu, w którym przepracowali całe życie, postanowili założyć koło emerytów NSZZ Solidarność z kopalnią Katowice w nazwie. Idą wolno przez plac budowy, mierząc wzrokiem znajome kąty.

- Ten widok muzeum boli, bo tu zaledwie 80 cm pod ziemią leżał doskonały węgiel. A z drugiej strony jednak cieszy, że zostaną przynajmniej wieża i maszyna parowa, na chodzie do ostatniego dnia kopalni. Że nie skończy się na blaszanym centrum handlowym jak nieco dalej... - wzdychają górnicy i z zamyśleniem stają do fotografii na tle koła zdjętego z wieży wyciągowej.

Z pomocą zdjęć i zapisków artyści uporządkują zebrany materiał. Urzeczeni spotkaniami w górnośląskich dzielnicach, postanowili przygotować duże teatralne widowisko. Być może za rok w tym samym miejscu tysiące widzów obejrzą spektakl o śląskim mieście i jego mieszkańcach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.