Brak pracowników barierą dla rozwoju firm budownictwa podziemnego

O sytuacji na górniczym rynku pracy dyskutowano w miniony poniedziałek w Katowicach.

Eksperckie spotkanie na ten temat zorganizowało Stowarzyszenie Budownictwa Górniczego, skupiające 20 firm, głównie świadczących usługi z zakresu robót górniczych. W ubiegłym roku na dole kopalń pracowało około 14,5 tys. górników z takich firm. Zapotrzebowanie na specjalistyczne usługi będzie rosło wobec konieczności inwestowania w odtwarzanie frontów wydobywczych.

- Nikt nie wymyślił lepszej zachęty na zatrudnienie nowych pracowników, niż wynagrodzenie. Podniesienie zarobków o 500 zł spowodowało, że mamy 13,5 tys. podań o przyjęcie do pracy, podczas gdy chcemy zaangażować 5,7 tys. osób. W ubiegłym roku, chcąc przyjąć 1,7 tys. pracowników, mieliśmy 3,5 tys. podań - mówił Piotr Rykala, wiceprezes Kompanii Węglowej.

- W naszych firmach problem braku górników jest podwójnie dotkliwy. Oprócz odpływu na emerytury „drugimi drzwiami”, nasi pracownicy odchodzą do kopalń. W nich mają stabilną pracę do emerytury, natomiast u nas górnik pracuje tam, gdzie firma świadczy usługę. Podwyżki płac w spółkach węglowych nie spowodowały automatycznej indeksacji wszystkich umów. Dopiero w przyszłych przetargach możemy zadbać o to, by móc lepiej płacić. Dziś stoimy pod tym względem na przegranej pozycji - twierdził Andrzej Śmieszkoł, prezes SBG.

Wiceprezes Rykala nie widzi na razie konieczności zatrudniania pracowników zza granicy. Zdaniem Śmieszkoła firmy usługowe będą zmuszone sięgnąć po ludzi z innych krajów. Piotr Achtelik z zarządu SBG spodziewa się jednak stanowczego sprzeciwu górniczych związków zawodowych. Także obowiązujące dziś przepisy wymagają od pracownika pod ziemią znajomości języka polskiego.

Senator Zbigniew Szaleniec i posłanka Mirosława Nykiel wskazywali na potrzebę rozwijania przez górnictwo szkolnictwa zawodowego, w tym niepublicznego. Przekonywali, że takie inicjatywy i projekty mogą znaleźć wsparcie ze środków unijnych. Poseł Grzegorz Dolniak nie wykluczył, że polski rynek pracy stanie w przyszłości przed koniecznością sięgnięcia po pracowników ze Wschodu czy np. z Azji. Jego zdaniem, odpowiadające potrzebom rozwiązania powinny być wypracowane w środowiskach zainteresowanych zatrudnieniem takich pracowników, a dopiero potem przedłożone rządowi.

Tekst sponsorowany

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.

Premier: Budowa energetyki w oparciu o OZE pozwala wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń

- Polski wysiłek, aby budować energetykę w oparciu o odnawialne źródła energii pozwalają wypełniać zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, a więc produkować czystą energię - powiedział w sobotę premier Donald Tusk na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.