BOT GiE: Strajku w elektrowni raczej nie będzie
Firma, według najnowszej lutowej propozycji resortu środowiska, ma dostać prawo do emisji 23 mln ton CO2 rocznie wobec 30 mln ton w poprzednim rozdziale z lat 2005-2007 - przypomina Parkiet\".
W tej sprawie zakończyło się już referendum strajkowe w kopalni Bełchatów. Ponad 99 proc. głosujących poparło opcję strajku w sytuacji, kiedy ministerstwo nie zwiększy limitu uprawnień do emisji CO2. W głosowaniu uczestniczyło około 63 proc. zatrudnionych z 7,8-tysięcznej załogi. - Nasze oczekiwania się nie zmieniły. Nie chcemy dopuścić do jakiegokolwiek ograniczania produkcji i ewentualnych zwolnień - mówi Emil Knap, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników Węgla Brunatnego w kopalni Bełchatów. Część załogi obawia się wstrzymania budowy nowego bloku o mocy 858 MW w Bełchatowie.
Tymczasem do referendum wciąż nie przystąpili pracownicy elektrowni. Jak dowiedział się \"Parkiet\", mniejsza aktywność energetyków związana jest z pogłoskami o planowanym zwiększeniu limitu uprawnień dla koncernu BOT. - Trudno komentować inicjatywę związkowców. Wszystkim nam zależy na dobru firmy. W tej chwili nic nie wskazuje na rozpoczęcie strajku - twierdzi Magdalena Kula, p.o. rzecznika prasowego grupy BOT.