Borynia: Więcej dobrego węgla
Ściana wyposażona jest w całkowicie nowe maszyny i urządzenia: przenośnik ścianowy, kombajn, obudowa ścianowa, przenośnik odstawy ścianowej, spalinowa kolejka podwieszana. A to, jak podkreśla Waldemar Stachura, kierownik robót górniczych ds. eksploatacji w „Boryni”, nie jest powszechne zjawisko.
Nowy przenośnik ścianowy jest już trzecim z kolei takim urządzeniem, zastosowanym w kopalni. – Z poprzednich dwóch byliśmy zadowoleni, więc zdecydowaliśmy się na kolejny – informuje kierownik Stachura.
Zakup nowej obudowy zamontowanej w ścianie był koniecznością, bo dotychczas używane były już wyeksploatowane, a poza tym charakteryzowały się niską podpornością. – Schodzimy z wydobyciem coraz niżej, na poziom 950, gdzie ściana ma do trzech metrów. W takich warunkach wymagana jest obudowa o większej podporności – wyjaśnia Stachura.
Nowa obudowa gwarantuje także lepsze połączenie sekcji z przenośnikiem ścianowym. Producent wymienił w niej również sterowanie. Nowy kompleks ścianowy zasilany jest zespołem pomp tłoczących 400 litrów emulsji na minutę. Dotychczas wydajność pomp wynosiła 100 l/min. Ta wielkość była niewystarczająca, bo w nowej obudowie są większe cylindry, a to oznacza, że trzeba do nich tłoczyć więcej emulsji.
Pompy podające wodę na kombajn też są nowego typu. – Te urządzenia są bardzo pewne – zaznacza kierownik Stachura. A oceniając cały nowy kompleks ścianowy stwierdza: – Wszystko jest świetnie dobrane.
Biorąc pod uwagę parametry węgla, pokład 405/1 jest najlepszy w kopalni „Borynia” i, jak zaznacza kierownik Stachura, jednym z lepszych w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Dobowe wydobycie z ściany F22 wyniesie 3 tys. ton. Większe nie jest możliwe, ze względu na istniejące tam zagrożenie metanowe, które wymaga ciągłego nawiercania otworów do odmetanowania.
Dzięki uruchomieniu nowej ściany, znacznie zmniejszy się zanieczyszczenie węgla wydobywanego w „Boryni”. – Ściana jest krótko po okresie rozruchu, a już mamy o 8 proc. mniej odpadów – zauważa Stachura.
W ścianie F22 są nie tylko nowe maszyny i urządzenia. Swój debiut ma w niej także nowy sztygar oddziałowy, Mariusz Mazelanik. – To pierwsza ściana, którą sam zaczyna prowadzić. Załoga, którą tam kieruje, to jedna z najlepszych w kopalni – podkreśla Waldemar Stachura.
W pokładzie 405/1 zostaną wkrótce uruchomione kolejne dwie ściany wydobywcze – najpierw D33, a później A24. – Ten rok powinien być dla „Boryni” znacznie lepszy, niż poprzedni – prognozuje kierownik Stachura.