Polskie regulacje hamują źródła odnawialne?

1594207919 1586256293 wiatraki

fot: WindEurope

Należąca do Grupy Kapitałowej PGE spółka PGE Energia Odnawialna jest obecnie największym producentem zielonej energii Polsce

fot: WindEurope

- Rozwój OZE w krajach bałtyckich jest obecnie bardzo szybki, natomiast polskie regulacje raczej hamują źródła odnawialne - mówi prezes Enefit Polska Maciej Kowalski. Jak dodaje, bez dużych wolumenów zielonej energii ceny w Polsce pozostaną wyższe względem innych krajów UE.

Enefit to rynkowa marka estońskiego państwowego koncernu energetycznego Eesti Energia. W 2022 r. inwestycje firmy wzrosły dwukrotnie, do blisko pół miliarda euro, ale głównie w krajach bałtyckich - powiedział w rozmowie z PAP Kowalski. - Mamy tam w tej chwili boom związany z luzowaniem polityki i różnego rodzaju subsydiami, są różnego rodzaju zachęty, aby OZE zastępowało energetykę konwencjonalną i w krajach bałtyckich penetracja źródeł odnawialnych znacząco rośnie - podkreślił.

Jak zaznaczył, Enefit chciałby robić to samo w Polsce, ale do tego trzeba źródeł i mocy odnawialnych. - Tymczasem polskie regulacje, takie jak 10H, 700 m, plany ograniczenia wydawania decyzji o warunkach zabudowy dla farm fotowoltaicznych, czy ciągle nierozwiązana kwestia linii bezpośredniej ten rozwój hamuje - ocenił prezes Enefit Polska. Kowalski podkreśla, że efekty tego stanu będą widoczne latami.

- Ceny na rynku energii, kiedy kryzys energetyczny się już skończy, znajdą sobie nowy poziom cenowy. Pewne jest to, że nie wrócimy do cen sprzed pandemii. Energia stanieje, ale będzie droższa niż przed pandemią. Wstrzymywanie wejścia na rynek nowych wielkoskalowych źródeł odnawialnych ten proces spadku cen będzie tylko wydłużać - ocenił. Zaznaczył jednocześnie, że gdy w Europie ceny już spadną, w Polsce zostaniemy z problemem cen uprawnień do emisji CO2, ze względu na opóźnienia pojawienia się odpowiednio dużych wolumenów energii z OZE.

 - Nawet likwidując 10H w tej chwili, to na wolumeny z nowych źródeł będziemy musieli czekać 7 lat. I przez ten czas borykać się z wysokimi cenami emisji. Wygląda na to, że na co najmniej dekadę z przyczyn fundamentalnych energia w Polsce będzie droga względem reszty Europy - ocenia Kowalski.

W krajach bałtyckich Eesti Energia ma prawie 2 tys. kontraktów typu cPPA (corporate Power Purchase Agreement), opartych na dostawach ze źródeł odnawialnych, które już są w budowie, albo wkrótce zaczną być budowane. Mamy tam już sprzedane w cPPA prawie 20 TWh, co jak na kraje bałtyckie jest dość istotnym udziałem w zapotrzebowaniu energii, kontraktowanej według długoterminowych formuł PPA - podkreślił Kowalski.

cPPA to długoterminowe umowy na zakup energii elektrycznej zawierane bezpośrednio między producentem a konsumentem. Jak zauważył prezes Enefit Polska, główny problem z PPA polega na tym, jak dostarczać w ramach tego typu kontraktu energię do klientów małych, nie posiadających ratingów. Wytwórcy oczekują bowiem od odbiorcy odpowiedniego ratingu i gwarancji odbioru energii przez 10 czy 15 lat. Lista takich podmiotów nie jest długa, a w czasie kryzysowym jeszcze się skraca - wyjaśnił.

Dlatego, jak podkreślił Kowalski, w krajach bałtyckich to Enefit daje swój rating, po to aby umożliwić zawarcie kontraktu mniejszym klientom. - Gwarantujemy odbiór, aby źródło mogło zostać sfinansowane i wybudowane - podkreślił.

Zysk netto Eesti Energia wyniósł w 2022 r. 128 mln euro, prawie trzykrotnie więcej niż w 2021 r. Liczba klientów w krajach bałtyckich, Finlandii i Polsce wzrosła do 605 tys., liczba polskich klientów estońskiej firmy wzrosła o prawie 90 proc. Na polskim rynku Enefit ma ponad 3 tys. klientów biznesowych, oferując także cPPA.

Należący do koncernu producent energii z OZE Enefit Green zainwestował 161 mln euro, czterokrotnie więcej niż w 2021 r. Pod koniec zeszłego roku Enefit Green budował sześć farm wiatrowych o łącznej mocy 546 MW energii i cztery farmy fotowoltaiczne, o mocy sięgającej 50 MW.(PAP)mocy sięgającej 50 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.