Bon energetyczny to dobre rozwiązanie

1689930644 agregat freepikcom

fot: freepik.com

Postaw na ranking agregatów prądotwórczych i znajdź sprzęt, który spełni wszystkie stawiane przed nim oczekiwania

fot: freepik.com

Bon energetyczny to dobre rozwiązanie, pozwalające płynnie przejść z zamrożonych do rynkowych cen energii elektrycznej, a jednocześnie chroniące tych, którzy wzrost rachunków odczują najbardziej - ocenił Maciej Samcik z serwisu Subiektywnie o finansach.

Sejm uchwalił w środę ustawę o bonie energetycznym w wersji rządowej. Maksymalna wysokość bonu wyniesie od 300 do 600 zł lub 600-1200 zł przy ogrzewaniu przy użyciu prądu. Cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w II poł. 2024 r. wyniesie 500 zł za MWh. Bon ma być jednorazowym świadczeniem, wypłacanym w II połowie 2024 r. gospodarstwom domowym. W pełnej wysokości będzie przysługiwał tym, w których miesięczny dochód na osobę nie przekracza 1700. W przypadku gospodarstwa jednoosobowego próg będzie wynosić 2500 zł. Przy wypłacie bonu obowiązywać będzie zasada złotówka za złotówkę. Oznacza to, że bon będzie przyznawany nawet po przekroczeniu kryterium dochodowego, ale jego wartość będzie pomniejszona o kwotę tego przekroczenia.

Jak przypomniał Maciej Samcik, rząd utrzymuje w projekcie zamrożenie cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, ale na poziomie nieco innym niż dotychczas. W II połowie 2024 r. będzie to 500 zł za MWh, zamiast - jako obecnie - 412 zł za MWh do pewnego limitu i 739 zł za MWh powyżej nich.

- Bon energetyczny to jest taka dopłata dla osób, które mogą mieć problem ze wzrostem cen swoich rachunków za prąd - wyjaśnił Samcik, dodając, że wprowadzając zmiany w zamrożonych cenach rząd uznał, że dla części rodzin to może być problem, w związku z tym przygotował taką jednorazową dopłatę, która ma pomóc znieść ten wzrost rachunków za energię elektryczną.

Według Macieja Samcika, generalnie powinniśmy dążyć do tego, aby płacić za energię elektryczną tyle, ile kosztuje ona na rynku.

- Tylko wtedy będziemy ją szanować, będziemy się starali modernizować nasze mieszkania, używać prądu w sposób rozsądny, używać go więcej kiedy jest tańszy a mniej kiedy jest droższy. Więc co zasady będziemy musieli kiedyś wrócić do cen rynkowych energii - ocenił.

Z drugiej strony wskazał, że energia elektryczna jest dobrem szczególnym, nie można powiedzieć, że jak kogoś na nie nie stać, to go nie będzie miał.

- W związku z tym ludziom, których nie stać na płacenie wyższych rachunków za prąd trzeba pomagać i w tym kontekście bon energetyczny jest dość dobrym rozwiązaniem - podkreślił Samcik.

Jak przypomniał, wcześniej czy później wyjdziemy z zamrożonych cen i będziemy płacić tyle, ile energia będzie kosztować na rynku. Jego zdaniem takie rozwiązanie jak bon energetyczny będzie obowiązywało też w kolejnych latach, będzie to systemowe, osłonowe działanie dla tych, którzy nie będą w stanie zapłacić ceny rynkowej za prąd.

- Takich ludzi jest w Polsce kilkanaście procent i myślę, że to się nie zmieni, bo prąd będzie drożał - powiedział Samcik, przypominając, że aby sfinansować rewolucję energetyczną potrzebujemy zainwestować 500-600 mld zł, które będziemy musieli zapłacić w rachunkach.

- Te rachunki będą szły w górę i te kilkanaście procent ludzi będzie trzeba chronić w związku z czym bon energetyczny jest dobrym rozwiązaniem - ocenił Maciej Samcik. Z jednej strony pozwoli nam w miarę płynnie wyjść z zamrożenia cen prądu i wejść do takiego systemu rynkowego kiedy płacimy za prąd tyle, ile on kosztuje. Z drugiej strony jest takim bezpiecznikiem, który zabezpiecza nas przed sytuacją, że ktoś powie +nie jestem w stanie zapłacić rachunku za prąd+ - podsumował ekspert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

Mniej L4, ale dłuższa absencja. ZUS podsumowuje pierwsze półrocze 2026 roku

W pierwszym półroczu 2026 roku Polacy rzadziej sięgali po zwolnienia lekarskie, ale gdy już na nie przechodzili, to na dłużej. ZUS zarejestrował 14,1 mln e‑ZLA (spadek o 2,7% rok do roku), które przełożyły się na 147,7 mln dni absencji (spadek o 0,3% r/r).

Wtargnął na teren kopalni. Sprawę byłego prezesa Orlenu bada prokuratura

Prokuratura Rejonowa w Bydgoszczy rozpoczęła śledztwo dotyczące wtargnięcia w lipcu na teren kopalni  Solino Daniela Obajtka, europosła PiS i byłego prezesa Orlenu. W zakładzie trwał strajk pracowników. Polityk rzekomo podjął "interwencję poselską", a następnie "interwencję polityczną".

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.