Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 734.96 USD (-0.24%)

Srebro

76.76 USD (-0.33%)

Ropa naftowa

99.03 USD (+4.76%)

Gaz ziemny

2.69 USD (+0.04%)

Miedź

6.01 USD (-0.15%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (-0.36%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.55 PLN (-3.07%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.34 PLN (-1.01%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.80 PLN (-1.63%)

Enea S.A.

22.80 PLN (-0.87%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (+0.42%)

Złoto

4 734.96 USD (-0.24%)

Srebro

76.76 USD (-0.33%)

Ropa naftowa

99.03 USD (+4.76%)

Gaz ziemny

2.69 USD (+0.04%)

Miedź

6.01 USD (-0.15%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Bomby ekologiczne wciąż zagrażają ludziom i środowisku - ostrzega NIK w swym raporcie o zanieczyszczeniu gleb w Polsce

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Administracja nie zna skali historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi - przestrzega NIK w raporcie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Tzw. bomby ekologiczne wciąż mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i środowiska - podała w poniedziałek, 5 sierpnia, Najwyższa Izba Kontroli. Organy administracji publicznej nie znają faktycznej skali starych zanieczyszczeń i zagrożeń, jakie one wywołują. W miejscach, gdzie znajduje się zanieczyszczona przed laty ziemia, buduje się np. osiedla mieszkaniowe.

"Organy administracji publicznej nie znają faktycznej skali historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi i zagrożeń, jakie wywołują. System ich identyfikacji i usuwania nie funkcjonuje skutecznie ani na szczeblu centralnym, ani w samorządach. Użytkownicy tych terenów narażeni są zatem na oddziaływanie szkodliwych dla życia i zdrowia ludzi substancji. Brak wskazania lokalizacji historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi ogranicza możliwość zdefiniowania skali zagrożenia oraz zapewnienia niezbędnych środków finansowych na skuteczne ich usunięcie" - podkreślono w najnowszym raporcie Izby.

W raporcie NIK dodano, że starostowie często nie mają wiedzy o historycznych zanieczyszczeniach ziemi, które występują na ich terenie.
"W 28,6 proc. badanych starostw powiatowych i urzędów miast na prawach powiatu nie dokonano w ogóle identyfikacji potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi. Natomiast w połowie jednostek, w których podjęto takie działania, realizowano je nierzetelnie".

NIK w swoim raporcie podkreśliła, że "doprowadzało to często do sytuacji, gdy tzw. bomby ekologiczne, o których wiedza na danym terenie była powszechna, nie były wyszczególnione w wykazach".

"W Warszawie w dwóch z trzech kontrolowanych dzielnic stwierdzono dokonywanie identyfikacji niezgodnie z przepisami. W 35,7 proc. kontrolowanych jednostek w ogóle nie sporządzono wykazu potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi. Obowiązek prowadzenia przez starostów w latach 2001-2007 oraz przekazania do wojewody rejestru zawierającego informacje o terenach, na których stwierdzono przekroczenie standardów jakości gleby lub ziemi, z wyszczególnieniem obszarów, na których do rekultywacji obowiązany był starosta, wypełniło 6 z 14, (tj. 42,8 proc.) skontrolowanych jednostek" - podał NIK.

"Brak wiedzy o występowaniu zanieczyszczeń powoduje lokowanie na tych terenach m. in. inwestycji mieszkaniowych i użyteczności publicznej. Takie sytuacja wystąpiły w czterech z 14 starostw powiatowych i urzędów miast na prawach powiatu (tj. 28,5 proc.). Kontrola wykazała, że część z tych terenów była badana lub przeprowadzono remediację. Stwierdzono jednak dwa przypadki prowadzenia inwestycji na terenach zanieczyszczonych, chociaż w urzędach posiadano wiedzę o występujących tam historycznych zanieczyszczeniach powierzchni ziemi, na których nie przeprowadzono remediacji (w Krakowie i w Warszawie). Ponadto w ramach opiniowania projektów studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego lub uzgadniania projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, w których planowano inwestycje mieszkaniowe lub użyteczności publicznej, uwagi dotyczące zanieczyszczeń zgłaszano jedynie w czterech z 15 (w tym w Urzędzie m.st. Warszawy) badanych urzędów (tj. 26,7 proc.)" - zaznaczono.

"Starostowie w większości nie prowadzili też w latach 2001-2014 okresowych badań jakości gleby i ziemi na ich terenie. Okresowe badania jakości gleby i ziemi prowadziło zaledwie 21,4 proc. kontrolowanych starostów oraz prezydentów miast na prawach powiatu. Również na terenie 13 z 18 dzielnic Warszawy (72,2 proc.) nie prowadzono takich badań. W oczywisty sposób ogranicza to możliwość identyfikacji potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi" - dodano.

W ocenie NIK powodem tych zaniechań była "nieznajomość przepisów prawa lub niewłaściwa ich interpretacja, a także ewidentne zaniedbania samorządów".

W raporcie NIK wskazano także na inicjatywę 7 z 14 skontrolowanych samorządów, które przekazywały mieszkańcom informację o możliwości zgłaszania potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi.
"Zdaniem NIK informowanie społeczeństwa o historycznych zanieczyszczeniach powierzchni ziemi, wobec braku ustawowego obowiązku, należy uznać za dobrą praktykę" - oceniono.

"Regionalni dyrektorzy ochrony środowiska i Generalny Dyrektora Ochrony Środowiska na ogół - zgodnie z przepisami - wydawali decyzje administracyjne w sprawie historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi. Generalny Dyrektor realizował zgodnie z przepisami obowiązki organu odwoławczego w stosunku do decyzji wydawanych przez regionalnych dyrektorów" - podała Izba.

W raporcie zaznaczono, że utworzony w 2016 r. przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska rejestr historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi, "nie odzwierciedlał stanu faktycznego i obejmował zaledwie 0,012 proc. całkowitej powierzchni kraju".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Tempo wzrostu produkcji przemysłowej najwyższe od czterech lat

Polska gospodarka przyspiesza mimo rosnących globalnych napięć i wahań cen ropy - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak wskazał, produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, co jest najwyższym tempem od czterech lat.

Pgg

Rozmowy o wynagrodzeniach w górniczej spółce. Jest termin spotkania

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja zaprosił liderów organizacji związkowych działających w spółce na spotkanie dotyczące wynagrodzeń w PGG.

GKS Tychy podczas meczu z ŁKS-em Łódź świętował 55. urodziny. Nie brakowało górniczych akcentów

18 kwietnia piłkarze GKS-u Tychy uczcili 55-lecie klubu w wyjątkowej oprawie silnie zakorzenionej w górniczej tradycji regionu. Spotkanie z ŁKS-em Łódź, wygrane 3:2, stało się nie tylko sportowym widowiskiem, ale także symbolicznym hołdem dla pracy pokoleń górników.

Enea chce w tym roku przygotować znaczące inwestycje w magazyny energii

Enea chce w tym roku skupić się na przygotowaniu inwestycji w magazyny energii - poinformował we wtorek wiceprezes spółki Bartosz Krysta. Wartość inwestycji na ten cel wrośnie jednak dopiero w przyszłym roku.