Bombardier liderem dostawców taboru

W pierwszym półroczu trzech producentów dostarczyło 41 tramwajów dla polskich miast. Rynek będzie rósł - zapowiedział we wtorek \"Puls Biznesu\".

Rynek tramwajów jest w Polsce stosunkowo mało znany. A to błąd. Rosnący nacisk Komisji Europejskiej na ograniczanie emisji CO2 będzie powodował coraz większy wzrost zainteresowania europejskich miast tego rodzaju transportem. Potwierdzają to wyniki sprzedaży na rynku krajowym w I półroczu, przedstawione przez firmę „JMK analizy rynku transportowego”. Producenci dostarczyli do polskich miast aż 41 tramwajów, wobec 23 w tym samym okresie zeszłego roku. Nowe pojazdy pochodziły z trzech zakładów: PESA Bydgoszcz, Protram z Wrocławia oraz od koncernu Bombardier, który montuje swe wyroby w MPK w Krakowie. Liderem pod względem liczby dostarczonych jednostek został Bombardier. Na drugim miejscu znalazł się Protram, a na trzecim — PESA.

Eksperci z JMK podkreślają jednak, że jeżeli liczbę jednostek zestawimy z długością dostarczonego taboru, wówczas wyniki rankingu nieco się różnią. Co prawda na pierwszym miejscu nadal pozostaje Bombardier, jednak na drugą pozycję wskakuje wtedy PESA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska z trzecią najniższą stopą oszczędności w gospodarstwach domowych w Unii

Tylko Grecja i Rumunia posiadają niższy poziom stóp oszczędności w Unii Europejskiej niż Polska, gdzie wynosi on 9,5 proc. - przekazał Polski Instytut Ekonomiczny.

We wtorek maksymalne ceny benzyny i diesla niższe niż w ostatnich dniach

We wtorek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,45 zł, benzyny 98 - 7,31 zł, a diesla - 8,14 zł - wynika z poniedziałkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny te są nieco niższe niż w weekend i poniedziałek.

Policzono wypadkowość w górnictwie. Oby tylko nie było gorzej

Tylko w górnictwie węgla kamiennego do września tego roku zdarzyły się ogółem 944 wypadki wśród załogi własnej i 156 wśród załóg firm zewnętrznych.

W ciągu roku średni dług Polaków wzrósł o prawie 1090 zł

Średnie zadłużenie mieszkańca Polski wzrosło w ciągu roku o prawie 1090 zł, osiągając 23 557 zł - wynika z danych ERIF Biura Informacji Gospodarczej. Najczęściej długi dotyczyły rachunków za multimedia, alimentów, opłat sądowych i kredytów.