Bój o polskie stocznie

Bruksela pomrukuje o odebraniu stoczniom 1,3 mld euro pomocy publicznej, ale rząd znów im pomoże. Na koszt akcjonariuszy.

Urzędnicy Komisji Europejskiej stracili cierpliwość w sprawie pomocy publicznej dla polskich stoczni. W czerwcu mija termin zobowiązania rządu do sprywatyzowania. Ten scenariusz udało się zrealizować tylko w przypadku Stoczni Gdańsk, która trafiła w ręce ukraińskiego Donbasu - napisał „Puls Biznesu”. 

Na polu walki pozostały Stocznia Gdynia i Stocznia Szczecińska Nowa. W połowie maja firma Amber, która uczestniczyła w negocjacjach dotyczących zakupu akcji pierwszej i udziałów w drugiej, wycofała się z inwestycji. Powodem był brak rentowności. Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu, jeszcze w środę zapewniał w Sejmie, że sytuacja jest opanowana, a do drugiego czerwca mają wpłynąć kolejne oferty na Gdynię. Inwestorów dla stoczni szczecińskiej poszukuje Agencja Rozwoju Przemysłu, która wraz z należącą do niej Korporacją Polskie Stocznie jest jej właścicielem. Na ratunek stoczniom, które w przypadku negatywnej decyzji Brukseli musiałyby zwrócić około 1,3 mld euro pomocy, ruszył rząd. Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki, za opieszałość w prywatyzacji zdążył obwinić poprzedników i wyraził nadzieję, że obecnemu ministrowi skarbu uda się ją przeprowadzić. Aleksander Grad zaś zapowiedział, że niezwłocznie uda się do Brukseli w celu wyjaśnienia sytuacji. To niejedyna jego deklaracja.

— Dziś do resortu wpłynęły cztery listy intencyjne na zakup stoczni Szczecińskiej i Gdynia. Czekamy na dalsze oferty. Głęboko wierzymy, że Komisja Europejska pozwoli dokończyć proces prywatyzacji tych dwóch stoczni — mówił wczoraj minister.

Poinformował również, że Stocznia Gdynia zostanie dokapitalizowana 515 mln zł.

Do spółki mają trafić akcje PKO BP oraz Polic.

Tymczasem zwrot pomocy publicznej (uznanej za nielegalną) oznaczałby dla zatrudniającej około 10 tys. osób stoczni bankructwo. Od takiego scenariusza odżegnuje się Artur Trzeciakowski, prezes Stoczni Szczecińskiej Nowej. Według niego, pojawili się „realni kontrahenci”, z którymi rozmawiał. Zastanawia się więc, dlaczego akurat teraz w mediach pojawiły się informacje z Komisji Europejskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PGG opublikowała pierwszy raport zrównoważonego rozwoju. Firma wskazuje na pracowników, środowisko i sprawiedliwą transformację

Polska Grupa Górnicza S.A. przygotowała pierwsze Sprawozdanie zrównoważonego rozwoju Grupy Kapitałowej za 2025 rok. Dokument ma pokazać, jak działalność największego w Unii Europejskiej producenta węgla kamiennego wpływa na pracowników, lokalne społeczności i środowisko.

Województwo śląskie i japońskie Gifu zacieśniają współpracę

Delegacja japońskiej prefektury Gifu odwiedziła województwo śląskie. Spotkanie partnerów stało się okazją do rozmów o polityce senioralnej oraz możliwościach dalszej współpracy gospodarczej – informuje Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

Spotkanie o tym, jak wygląda fedrowanie pod gminą Marklowice

W KWK ROW ruch Marcel w Radlinie odbyło się posiedzenie zespołu porozumiewawczego dla koordynacji eksploatacji pod terenem gminy Marklowice. Spotkanie miało miejsce 3 listopada.

Skąd o tej porze roku bierze się prąd? W ponad 80 proc. z paliw kopalnych. Rządzi węgiel

81,7 proc. - tyle energii produkowanej było o godz. 9.00 w środę, 4 listopada, z paliw kopalnych. W tym 40,02 proc. z węgla kamiennego, 23,8 proc. z brunatnego i 13,5 proc. z gazu ziemnego. To dane Polskich Sieci Elektroenergetycznych.