Bogusław Mąsior: Sejmikom nie wolno milczeć
Rozmowa z Bogusławem Mąsiorem, wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Małopolskiego
Jaki jest Pański pogląd na pakiet energetyczno-klimatyczny i co Pan sądzi o jego następstwach dla naszego kraju?
Przyjęty w 2008 roku w Unii Europejskiej pakiet nie może być oceniany tylko i wyłącznie z punktu widzenia interesów Polski. Proponowane w nim rozwiązanie – ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o 20 procent do roku 2020, zwiększenie w tymże okresie udziału energii odnawialnej do 20 procent czy poprawa termoizolacji o 20 procent – są korzystne z punktu widzenia ochrony środowiska. Jednakże dla naszego kraju ścisłe przestrzeganie terminów wprowadzenia pakietu jest bardzo dużym zagrożeniem. Wynika to między innymi z oparcia energetyki na węglu oraz opóźnienia w rozwiązywaniu problemów ochrony środowiska w porównaniu z państwami starej Unii, to jest między innymi Francją i Niemcami. Wydaje mi się, że forsowanie przez Unię Europejską pakietu klimatycznego w sytuacji, kiedy zwłaszcza Chiny, Stany Zjednoczone, Indie, Rosja i Ukraina nie zamierzają się do niego zastosować, obniża jej konkurencyjność na międzynarodowym rynku pracy i w światowej gospodarce.
W jakim stopniu Pańskie spojrzenie na problem wynika z podwójnej optyki: Małopolska-Śląsk i górnictwo-energetyka?
Dyskredytacja węgla jako paliwa dla energetyki spowoduje, że – odwołuję się do brukselskich opracowań – cena energii elektrycznej w Polsce, z najniższej w Europie w roku 2009, w roku 2020 wzrośnie dwukrotnie, a w roku 2030 prawie trzykrotnie. Tylko ten fakt spowoduje utratę konkurencyjności naszej gospodarki. Na terenie Małopolski funkcjonują dwie kopalnie – Janina i Brzeszcze – oraz elektrownia Siersza. W województwie śląskim funkcjonuje kilka spółek węglowych oraz Grupa Tauron. Brak spójnej polityki energetyczno-środowiskowej, uwzględniającej nasze uwarunkowania, w sposób dramatyczny wpłynie na przyszłą działalność kopalń, elektrowni i współpracujących z nimi przedsiębiorstw.
Zatem?
Jestem przekonany, że gdyby pakiet wszedł w życie w jego obecnej postaci, nie znalazłby się nikt, kto chciałby zrekompensować Polsce związane z nim koszty. W Unii Europejskiej bardzo dużo mówi się o „solidarności”, o wspólnych politykach, ale praktyka pokazuje, że każde z państw – szczególnie tych dużych – walczy głównie o swoje interesy. Przykładem jest gazociąg północny. Musimy więc zrobić wszystko, aby Polska już dzisiaj otrzymała określone odstępstwa od pakietu klimatycznego. Unia Europejska powinna się również zastanowić, co zrobić na arenie międzynarodowej w zakresie polityki klimatyczno-energetycznej, aby sama nie pogarszała swojej pozycji gospodarczej i konkurencyjności.
Czy – poza werbalnym – Pańska dezaprobata dla pakietu ma także inne wymiary?
Z uwagi na posiadaną wiedzę i wieloletnie doświadczenie w pracy w gospodarce – jako senator RP III i V kadencji pełniłem funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Gospodarki i Finansów tej izby – wiem, że w tej chwili rozstrzyga się nasza szansa na stały wzrost gospodarczy, wzmocnienie atrakcyjności inwestycyjnej, co łączy się z tworzeniem nowych miejsc pracy. Podczas sesji Sejmiku Województwa Małopolskiego, 4 lipca, złożyłem interpelację w powyższej sprawie. Na najbliższej, wrześniowej sesji odbędzie się dyskusja z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, w tym również przedstawicieli Ministerstw Skarbu i Gospodarki, na temat uwarunkowań wynikających z pakietu klimatycznego. Powinniśmy we wszystkich sejmikach wojewódzkich jednoznacznie wesprzeć rząd – a nawet wręcz zmuszać – do bardziej energicznego działania na forum Unii Europejskiej w zakresie dania szansy naszemu sektorowi paliwowo-energetycznemu.