Bogusław Hutek: O dialogu będziemy mogli powiedzieć, jak będzie oficjalne zaproszenie na rozmowy od wicepremiera Sasina

fot: Maciej Dorosiński

- Dzisiaj idę na rozmowy i czekam. Jeśli nie będzie konkretów, to musimy spisać protokół rozbieżności - mówił Bogusław Hutek, przewodniczący „Solidarności” w PGG oraz przewodniczący górniczej „Solidarności”

fot: Maciej Dorosiński

Okupacja siedziby Polskiej Grupy Górniczej ma potrwać co najmniej do środy. W tym dniu ma się odbyć spotkanie strony związkowej z zarządem spółki, w którym ma wziąć udział wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik. - Zobaczymy, jaki będzie rezultat tego spotkania. Po jego zakończeniu przedstawiciele wszystkich central związkowych podejmą decyzję, co dalej – zapowiedział Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w PGG i szef całej górniczej Solidarności.

Jak już informował portal netTG.pl Gospodarka i Ludzie, grupa kilkudziesięciu górników reprezentujących 13 central związkowych działających w PGG w poniedziałek, 11 lipca, rozpoczęła okupację siedziby spółki. Związkowcy domagają się spotkania z wicepremierem i szefem resortu aktywów państwowych Jackiem Sasinem. Chcą rozmawiać m.in. o przyszłości spółki, inwestycjach w zwiększenie wydobycia w kopalniach, zatrudnieniu nowych pracowników oraz o kwestiach płacowych.

Wskazują również, że zwiększenie wydobycia wiąże się z koniecznością renegocjacji umowy społecznej dotyczącej transformacji gónictwa.

Na razie jednak związkowcy nie otrzymali żadnego zaproszenia na rozmowy od wicepremiera Sasina. Jak wynika z tweeta opublikowanego w poniedziałek przez rzecznika MAP Karola Manysa, w zaplanowanych na środę rozmowach ma wziąć udział wiceminister Pyzik.

„Zarząd @BiuroPrasowePGG oraz @MAPGOVPL są w stałym dialogu ze stroną społeczną. W środę do Katowic wybiera się minister @piotrpyzik. Kolejne spotkanie zaplanowane jest na piątek. Wykorzystywanie kryzysu energetycznego do eskalacji napięć nie leży w interesie Polski i górników” – napisał Manys.

- To nie my, tylko rząd doprowadził do kryzysu energetycznego dając przyzwolenie energetyce na to, co zrobiła dwa lata temu. Wtedy energetyka nie odebrała części zamówionego węgla, doprowadzając do gwałtownego zmniejszenia wydobycia. My wcale nie wykorzystujemy kryzysu. Chcemy tylko, żeby PGG mogła zarobić na sprzedaży węgla. Zarobili już na tym pośrednicy, energetyka chwali się miliardowymi zyskami, a my jak zwykle jesteśmy na szarym końcu i to nas obciąża się winą za wszystko – odniósł się do słów rzecznika Bogusław Hutek.

- Poza tym trudno nazwać to, co się dzieje dialogiem ze stroną społeczną. Był jeden czy dwa nieformalny telefony, ale o dialogu będziemy mogli powiedzieć, jak będzie oficjalne zaproszenie na rozmowy od wicepremiera Sasina. Póki co okupacja potrwa do środy. Jeśli podczas spotkania nie otrzymamy jakiegoś wyraźnego sygnału, że możemy się dogadać, to oprócz okupacji podejmiemy też kolejne działania, żeby zwiększyć presję i przypomnieć rządzącym, że tu jesteśmy. Decyzje o tym przedstawiciele wszystkich związków podejmą w środę – dodał Hutek.

Wśród postulatów płacowych jest m.in. podwyżka wynagrodzeń o wskaźnik inflacji, wzrost deputatu węglowego oraz posiłków profilaktycznych.

- W ostatnim czasie PGG wypuściła na urlopy górnicze 1200 osób. Teraz zwiększamy wydobycie i w efekcie ludzie w w niektórych oddziałach, np. szybowych, pracują na okrągło po 30 dni w miesiącu. Wyrównanie płac do poziomu inflacji to naprawdę niedużo, biorąc pod uwagę zwiększony wysiłek – powiedział Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.