Bogusław Hutek na jubileusz Górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Bogusław Hutek

fot: Maciej Dorosiński

BOGUSŁAW HUTEK, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność:

Na łamach „Trybuny Górniczej” zawsze możemy poruszyć nasze sprawy, czyli sprawy górnictwa, kopalń, załóg czy energetyki opartej na węglu. W tej gazecie możemy się wypowiedzieć bez skrępowania – tu nie ma cięć czy pudrowania rzeczywistości. Bardzo doceniam fakt, że właśnie za sprawą tego tytułu mamy takie forum, gdzie my jako górnicy, ale także przedstawiciele innych gałęzi przemysłu, możemy powiedzieć swoje. To szerokim strumieniem idzie w świat, zarówno poprzez gazetę, jak i ściśle z nią związany portal netTG.pl Gospodarka-Ludzie.

„Trybuna Górnicza” stanowi równowagę dla tytułów, które są ściśle powiązane z energetyką. My de facto mamy właśnie ten jeden tytuł, który bardzo wysoko cenię za rzetelność. Przez te 30 lat „Trybuna Górnicza” wyrobiła sobie renomę i dziś jest marką samą w sobie. Ten tytuł musi funkcjonować i nie można pozwolić na to, by zniknął z rynku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.