Bogusław Hutek: Głównym problemem są plany energetyki dot. zmniejszenia zapotrzebowania na węgiel

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- To, że panowie ministrowie wyprowadzili górnictwo "na prostą" i że je po prostu uratowali przed zapaścią, jest faktem, oczywistością - stwierdził Bogusław Hutek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Bogusław Hutek, lider górniczej Solidarności i szef związku w Polskiej Grupie Górniczej, nie pozostawia wątpliwości, że termin podpisania umowy społecznej ustalony na 15 grudnia nie zostanie dotrzymany. Jak wskazuje, głównym problemem jest kwestia wysokości przyszłorocznego zapotrzebowania na węgiel oraz obciążenia tą luką poszczególnych spółek. - Nie może być tak, że cały ten ciężar przyjmie na siebie Polska Grupa Górnicza - mówi Hutek.

Porozumienie podpisane pomiędzy związkami zawodowymi i stroną rządową 25 września zakłada, że umowa społeczna dot. transformacji górnictwa ma zostać podpisana w połowie grudnia. Dziś już wydaje się pewne, że ten termin nie zostanie dotrzymane.

- Umowa społeczna raczej na pewno nie zostanie podpisana 15 grudnia. Taki termin został ustalony we wrześniowym porozumieniu, ale okazało się, że przygotowanie umowy wymaga o wiele więcej pracy, niż początkowo zakładaliśmy. Na tempo rozmów wpłynęła też niewątpliwie pandemia koronawirusa - mówi Bogusław Hutek.

- Głównym problemem, który wymaga wyjaśnienia, są plany energetyki zakładające zmniejszenie zapotrzebowania na węgiel w przyszłym roku o 7 mln t. Już sama ta wielkość budzi wątpliwości – były już takie momenty w historii, że energetyka alarmowała o milionach ton węgla na zwałach, po czym przyszła zima i w kolejnym roku okazywało się, że węgla brakuje. Poza tym rozmawiamy również o inwestycjach w nowe technologie węglowe, które także mogłyby zwiększyć zapotrzebowanie na węgiel. Kolejną sprawą jest kwestia tego, jak to zmniejszone zapotrzebowanie na węgiel miałoby zostać rozdzielone pomiędzy poszczególne spółki. Nie może być tak, że cały ten ciężar przyjmie na siebie Polska Grupa Górnicza, jej kopalnie i jej pracownicy. Inne spółki też powinny w tym uczestniczyć. Musimy mieć jasność, czy kopalnie PGG mają łącznie wydobyć np. 25 mln t węgla, czy mniej, bo tylko wtedy można zaplanować dokładnie poziom wydobycia w poszczególnych zakładach i wielkość zatrudnienia - argumentuje związkowiec.

Jak dodaje, związkowcy z pięciu największych organizacji związkowych z PGG - chodzi o NSZZ Solidarność, WZZ Sierpień 80, ZZG w Polsce, MZZ Kadra Górnictwo i Związek Zawodowy Pracowników Dołowych - jeszcze w tym tygodniu mają się spotkać w Warszawie z wicemnisterem Arturem Soboniem. Spotkanie ma się odbyć w czwartek, o godz. 16.

 - Na pewno poruszymy tam te kwestie problematyczne, o których mówiłem. Będę również optował, żeby ok. 15 grudnia doszło do spotkania strony związkowej z wiceministrem Soboniem. Podczas tego spotkania powinniśmy podsumować, które kwestie udało się uzgodnić, a które wymagają jeszcze ustaleń oraz ustalić nowe termin, kiedy mogłaby zostać podpisana umowa społeczna - dodaje Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.