Bogdanka: Zatrudnienie co najmniej 200 nowych osób

Bogdanka AZ

fot: Anna Zych

Środki budżetowe przeznaczone na inwestycje początkowe mogą być wykorzystane między innymi na dofinansowanie drążenia wyrobisk i głębienia szybów

fot: Anna Zych

W roku 2011 węgla wydobędziemy więcej, a jego cena wzrośnie o kilka procent. Zatrudnimy także nowych pracowników – zapowiada prezes Bogdanki Mirosław Taras.

Kopalnia ma zapewniony zbyt na cały węgiel jaki wydobędzie, łącznie z zakładanym wzrostem o milion ton.

Zgodnie z przedstawianymi wcześniej danymi w 2011 górnicy z Bogdanki mogą „wykopać” nawet 7 mln. ton węgla.

W Lubelskim Węglu może wzrosnąć wartość jednostkowego kosztu wydobycia wiążący się z dodatkowy zatrudnieniem nowych pracowników do pola Stefanów, a także zakupem nowych maszyn i urządzeń.

- Prowadzimy dużo robót pod ziemią, w tym roku będziemy musieli przyjąć dodatkowych min. 200 pracowników, których trzeba szkolić do Pola Stefanów. Będziemy się zbliżać do docelowego zatrudnienia, które planujemy na poziomie 4200-4300 osób, choć być może część osób będzie w outsourcingu – powiedział Mirosław Taras.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.