Bogdanka: ściana jak z linijki

fot: Maciej Dorosiński

Przodowi Mariusz Wróbel i Jakub Drozd nie kryją swojego zadowolenia, że przyszło im pracować przy uruchomieniu nowej ściany

fot: Maciej Dorosiński

Od poniedziałku (29 października) trwa rozruch drugiego kompleksu strugowego w polu Nadrybie.

Poniedziałkowa szychta była w Bogdance absorbująca m.in. dla dwóch strugowych, którzy będą prowadzili nowo uruchamianą od wczoraj ścianę 2/VI/385 w polu Nadrybie. Pierwszy miał ją przed oczyma na monitorach komputerów w wozie aparaturowym w chodniku przyścianowym, drugi - w eleganckiej sterowni na powierzchni. Będą mogli sterować kompleksem i stąd, i stamtąd. Ale głównymi postaciami technicznego odbioru ściany była grupa inżynierów.

"Dwójka", o długości 250 m, miąższości w granicach 1,30-1,90 m i wybiegu 2300 m, będzie wybierana przez oddział górniczy G-4. Pracuje w nim 102 ludzi, ale kierownik Michał Toruń zapowiada, że do obłożenia frontu na wszystkie zmiany będzie jeszcze musiał zaangażować co najmniej 50 dalszych.

- Pierwsze sekcje zaczęliśmy obracać na początku sierpnia. Bez specjalnego pośpiechu, w miarę jak spływał sprzęt od dostawcy. Ściana jest jak linijka - nie tai satysfakcji Michał Toruń.

Przodowi Mariusz Wróbel i Jakub Drozd podzielają pogląd szefa, że dla górnika nie ma nic piękniejszego od stanięcia na wysypie ze ściany i spojrzenia na płynącą z niej strugę węgla. W trzeciej już w Bogdance ścianie eksploatowanej techniką strugową ma być ona nie mniej obfita niż w poprzednich.

- Spodziewamy się przynajmniej 18 metrów dobowego postępu i wydobycia około 20 tysięcy ton - zapowiada nadsztygar Mirosław Raczyński.

Ekipy z G-4 same zbroiły nowy front. Całe jego wyposażenie jest prosto spod igły.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.