Bogdanka może mieć w tym roku 200 mln zł zysku

Bogdanka

fot: bogdanka.lublin.pl

Prawdopodobnie już w listopadzie br. będzie gotów prospekt emisyjny Bogdanki

fot: bogdanka.lublin.pl

Zarząd LW „Bogdanka” opublikował prognozę wyników finansowych na 2010 rok – dowiedział się portal nettg.pl. Wynika z niej, że ta pierwsza sprywatyzowana kopalnia węgla kamiennego w Polsce może na koniec roku osiągnąć zysk netto w wysokości 201 mln zł.

Tegoroczne przychody ze sprzedaży wynieść mogą 1,228 mld zł, natomiast zysk operacyjny 242 mln zł. Podstawą tej prognozy jest analiza wyników technicznych oraz ekonomiczno – finansowych osiągniętych przez spółkę w pierwszych ośmiu miesiącach 2010 r. oraz perspektywy na pozostałe miesiące roku. Dane te wskazują, że „Bogdanka” osiągnie rekordowy w swojej historii wynik na produkcji węgla handlowego, który będzie wyższy o blisko 9 proc. od osiągniętego w roku 2009.

Prognozowany wzrost sprzedaży węgla wpłynie na zwiększenie przychodów, pomimo przewidywanego nieznacznego spadku średniej ceny sprzedaży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.