Bogdanka i JSW. Czy jest szansa, by te spółki zostały objęte ustawą górniczą?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

LW Bogdanka jest jedyną kopalnią prowadzącą wydobycie w Lubelskim Zagłębiu Węglowym

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Organizacje związkowe z Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Lubelskiego Węgla Bogdanka chcą, by spółki te zostały objęte zapisami nowelizowanej ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego – podał portal Górnicza Solidarność.

Związkowcy sprzeciwiają się nierównemu traktowaniu załóg ze względu na miejsce zatrudnienia.

- Z niedowierzaniem i oburzeniem przyjmujemy fakt, że rządowy projekt nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w rażący sposób pomija JSW i jej pracowników. Nie możemy zaakceptować sytuacji, w której pracownicy jednej z największych spółek węglowych, która przez lata ciężko pracowała na rzecz polskiej gospodarki, zostają skazani na łaskę praw rynku - piszą przedstawiciele reprezentatywnych związków zawodowych JSW do przewodniczących klubów parlamentarnych.

Jak informuje Górnicza Solidarność reprezentatywne organizacje związkowe JSW oceniły, że fatalna kondycja największego producenta węgla koksowego w Unii Europejskiej jest w dużej mierze wynikiem „długotrwałych, nieodpowiedzialnych działań kolejnych ekip rządzących".

- Przez lata JSW była zobowiązywana do przejmowania nierentownych kopalń na warunkach, które znacząco zwiększyły jej zadłużenie. Apogeum tej destrukcyjnej polityki było wprowadzenie „składki solidarnościowej" w wysokości 1,6 mld zł. Ten pseudo-podatek objął niemal wyłącznie JSW i był szeroko krytykowany za swoją potencjalną niezgodność z podstawowymi zasadami prawa podatkowego i gospodarczego w Polsce, ze względu na retrospektywny charakter, wybiórczość i brak jasnych kryteriów zastosowania - czytamy na portalu Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność.

Pod dokumentem widnieją podpisy Sławomira Kozłowskiego (Zakładowa Organizacja Koordynacyjna NSZZ Solidarność JSW), Marka Duszy (Federacja Związku Zawodowego Górników JSW) i Marka Płocharskiego (ZZ Kadra Pracowników JSW).

Jak podaje Górnicza Solidarność pismo o zbliżonej treści odnośnie objęcia ustawą o funkcjonowaniu górnictwa wystosowały związki zawodowe z LW Bogdanka - Solidarność, Związek Zawodowy Górników w Polsce, Kadra i Przeróbka.

- Pozostawienie LW Bogdanka poza systemem ochronnym to igranie z ogniem, którego konsekwencje odczuje, głównie Lubelszczyzna a pośrednio, cała Polska. Nie możemy pozwolić, by odgórna decyzja polityczna, nacechowana brakiem odpowiedzialności i empatii, rażąco krzywdziła Lubelszczyznę i jej społeczność – podkreśliły na portalu organizacje zrzeszające pracowników kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Górniczej o zamieszaniu z odprawami i o opłatach, pod którymi ugina się nasze górnictwo

Jaką kwotę wpłacił do budżetu państwa sektor węgla kamiennego? Kto rejestruje się w urzędzie pracy i czy są to także górnicy? Czy można wziąć odprawę i wrócić do pracy w kopalni? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 10 lipca. 

Energia po nowemu. Uproszczenia dla firm i większa przejrzystość dla klientów

Prostsze rachunki za energię, sprawniejsza realizacja inwestycji oraz ograniczenie zbędnych formalności – to główne cele ustawy deregulacyjnej dla sektora energetycznego. Nowe przepisy wzmacniają pozycję odbiorców i usprawniają funkcjonowanie firm na rynku energii. Najważniejsze zmiany przedstawił w środę, 8 lipca 2026 r., wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

To miejsce zasługuje na drugie życie. Przeczytaj wzruszający list górnika z kopalni Wujek

Kopalnia Wujek to nie jest dla mnie tylko zakład pracy. To część mojego życia, mojej rodziny i mojego dzieciństwa - napisał w liście do redakcji Kobieta XL Paweł Borsucki, starszy inspektor w Oddziale Dokumentacji Technicznej w kopalni Wujek, przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Wyciągowych. Publikujemy jego obszerne fragmenty.

Śląscy pszczelarze dostali dofinansowanie z WFOŚIGW w Katowicach na wymianę uli

Śląscy pszczelarze wymienią w tym roku około 320 uli na nowe. Połowę kosztów pokryje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.