Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.71 PLN (-3.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

334.00 PLN (+0.27%)

ORLEN S.A.

140.00 PLN (-0.71%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.91 PLN (-1.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-2.61%)

Enea S.A.

21.78 PLN (-4.05%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-3.60%)

Złoto

4 721.75 USD (+0.45%)

Srebro

80.15 USD (+2.98%)

Ropa naftowa

100.79 USD (-1.08%)

Gaz ziemny

2.79 USD (+2.46%)

Miedź

6.16 USD (-0.43%)

Węgiel kamienny

110.60 USD (+1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.71 PLN (-3.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

334.00 PLN (+0.27%)

ORLEN S.A.

140.00 PLN (-0.71%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.91 PLN (-1.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-2.61%)

Enea S.A.

21.78 PLN (-4.05%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.10 PLN (-3.60%)

Złoto

4 721.75 USD (+0.45%)

Srebro

80.15 USD (+2.98%)

Ropa naftowa

100.79 USD (-1.08%)

Gaz ziemny

2.79 USD (+2.46%)

Miedź

6.16 USD (-0.43%)

Węgiel kamienny

110.60 USD (+1.24%)

Bogdan Kuśnierz: Wsiadam na motocykl i lecę...

Kusnierz bogdan ARC

fot: ARC Bogdana Kuśnierza

Mężczyźni się nie starzeją. Zawsze pozostają dziećmi. Zmieniają tylko zabawki. Dla Bogdana Kuśnierza, 46-letniego głównego specjalisty w Departamencie Górnictwa WUG, są nimi motocykle

fot: ARC Bogdana Kuśnierza

Zapach benzyny wciągnął w nozdrza już w liceum, kiedy po raz pierwszy dosiadł enerdowskiego Simsona. Marna pięćdziesiątka, ale to był dopiero początek. Tuż po maturze przesiadł się na nową zabawkę – MZ ETZ 250.

– Na owe czasy to już była maszyna... – uśmiecha się z rozrzewnieniem.

Przygodę z emzetką przecięły obowiązki. – Żona, dziecko, stabilizacja – wymienia powody 15-letniej przerwy.
– Przed pięcioma laty na nowo zaczęło mnie korcić. Po uzyskaniu pozwolenia od domowej rady nadzorczej (śmiech) kupiłem sobie małego ścigacza – Kawasaki GPZ 500 S – mówi o kolejnym etapie motocyklowej przygody.

Radość jazdy

Co kręci w motocyklu? Prędkość, adrenalina, ryczący silnik? Kuśnierz wzdraga się przed banałami.

– Samochód jest narzędziem codziennego użytku, tym, czym przenosisz się z punktu A do punktu B. Na motocykl wsiadam i lecę przed siebie. Ot, dla czystej radości jazdy. Jeden zbiera znaczki, ktoś inny jest kinomanem, a mnie kręci jazda moją zabawką. W aucie, zwłaszcza klimatyzowanym, nie poczujesz wiatru, zapachu kwitnącego zboża, lasu, smaku szczególnej wolności – wymienia doznania, jakie niesie połykanie ścigaczem kolejnych kilometrów.

Wśród motocyklistów Kuśnierz rozróżnia tych prawdziwych i tych, którzy posiadają motocykl. Tę różnicę widać gołym okiem.
– Prawdziwy nie pokaże się na motorze w krótkich spodenkach, t-shircie i klapkach na nogach z przyklejoną z tyłu panienką z gołymi plecami. Pół biedy, jeśli przynajmniej mają kaski na głowach. Prawdziwy nie będzie np. palił gumy w ruchu miejskim – wskazuje na najłatwiej dostrzegalne kontrasty.

Ale motocykliści to także bractwo ludzi, rozmiłowanych nie tylko w zapachu benzyny i doznających gęsiej skórki od pędzenia za umykającym horyzontem. W przynależności do tej kompanii drugorzędny jest status majątkowy, zawodowy, wykształcenie, bądź kryterium wieku. Liczy się pewien styl zachowań i drogowej kindersztuby.

– Wśród motocyklowych zapaleńców są studenci, lekarze, policjanci, adwokaci i prokuratorzy, zawodowi kierowcy, księża, strażacy, przedsiębiorcy, urzędnicy, ale również górnicy. Nawet mnie nie biją, dowiadując się gdzie pracuję (śmiech). Jeździ dużo dziewczyn. „Wymiatają” na ścigaczach nie gorzej od mężczyzn. Internetowe Forum Śląskich Motocyklistów gromadzi około 13 tys. entuzjastów, choć bodaj tylko co dziesiąty ma motocykl – opowiada o liczebności bractwa.

Do zasad motocyklowego savoir- vivre’u należy nie tylko pozdrawianie się wystawieniem lewej dłoni lub „zamruganie” światłami.
– Jeśli w drodze przytrafi mi się coś niedobrego, to mogę być pewien, że prawdziwy motocyklista się zatrzyma i zapyta, czy nie potrzebuję pomocy. Oczywiście, on na to samo może liczyć z mojej strony – podkreśla przyjęte reguły zachowań.

Błękitni Rycerze

Motocyklowe towarzystwo nie zna granic. Bogdan Kuśnierz nawiązał kontakty się z Blue Knights (Błękitnymi Rycerzami), czyli międzynarodowym Motocyklowym Klubem Stróżów Prawa. – Założony w Stanach Zjednoczonych klub grupuje głównie policjantów, funkcjonariuszy straży więziennej, służby celnej i straży granicznej, czyli ludzi z uprawnieniem do noszenia broni i nakładania aresztu. Ja nie mam takich uprawnień, toteż pozostaję jedynie sympatykiem. Uzyskanie statusu honorowego klubowicza zdarza się niesłychanie rzadko – wyjaśnia Kuśnierz.

Obracanie się wśród Błękitnych Rycerzy ma jednak nie tylko towarzyskie walory. Pomaga też w wymianie zabawek.
– Mój najlepszy przyjaciel jest prezydentem polskiego oddziału Blue Knights. Dzięki tej znajomości znalazłem się na zlocie klubowiczów w Irlandii. Tam jeden z kolegów zwierzył się, że kupił nowy motocykl. Zapytałem, co zrobi ze starym? „Jeśli chcesz, to ci go sprzedam za jedno euro” – odparł. Dobiliśmy targu. Wprawdzie ostateczna cena była nieco wyższa, ale i tak zupełnie symboliczna – opowiada o okazjonalnej transakcji, dzięki której został właścicielem Kawasaki GTR 1000. Maszyna ma 22 lata, zatankowana i z bagażem waży około 300 kg i ma moc 110 KM.

– Tyle ma fabrycznie nowa, bo po przemierzonej nią drodze nie wszystkie konie biegną w zaprzęgu – śmieje się Kuśnierz.

W pięć dni do Katowic

Pierwszy test cacka wypadł świetnie. Droga z zachodniego wybrzeża Irlandii do Katowic zajęła Kuśnierzowi – jak mówi – tylko chwilę. – Wyruszyłem w poniedziałek. Uwzględniając czas przeprawy promowej i kłopoty z nieprawdopodobną ulewą w Niemczech, byłem w domu w piątkowy wieczór. Od tamtego czasu objeździłem już tym motocyklem całą Polskę – mówi.

Żeby tylko Polskę! Na obu maszynach zjeździł pół Europy, w tym m.in. Irlandię, Francję, Belgię, Niemcy... Jednakowo dużą radość sprawiają mu zloty śląskich motocyklistów pod murami zamku w Chudowie, regularne spotkania bractwa na otwarcie i zamknięcie sezonu w czeskim Frensztacie oraz towarzyszenie Błękitnym Rycerzom. Niemiecki oddział Blue Knight upodobał sobie zwłaszcza wyprawy, przez Polskę, na Ukrainę i z powrotem południem Europy.

– W tym roku przejechałem z nimi szmat drogi z Kudowy w stronę Katowic. Dwa lata temu w międzynarodowym towarzystwie lecieliśmy trasą Połaniec-Kalisz-Wolsztyn-Międzychód. Jednym z przystanków była, jedyna czynna w Europie, parowozownia w Wolsztynie – opowiada.

Nieuniknione „gleby”

– Nigdy nie można powiedzieć, że jeździ się dobrze. Znam ludzi, jeżdżących – wydawałoby się – bardzo dobrze, ze specjalistycznym przygotowaniem w szkołach policyjnych. Ale i takim orłom zdarzają się „gleby” i leczenie połamanych w czterech miejscach nóg – przestrzega lekkomyślnych entuzjastów dwukołowych rumaków. Kuśnierz też zaliczył swoją glebę i kilka „szlifów” w ruchu.

– To była zwykła, parkingowa „gleba”. Motor przechylił się, nie utrzymał na nóżce, próbowałem go delikatnie położyć, żeby się nie potrzaskał. Naprawa maszyny kosztowała 15 złotych. Mnie – operację zerwanych przyczepów bicepsa i prawie 5 miesięcy rehabilitacji – podciąga rękaw koszuli, pokazując kilkucentymetrową bliznę. Dlatego młodszych pasjonatów motocykli namawia do większej pokory na drodze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.