Bochnia: Kolejny podziemny bieg

Od piątku, 11. do niedzieli 13. marca w Kopalni Soli Bochnia odbędzie się kolejna edycja 12-godzinnego Podziemnego Biegu Sztafetowego. Na trasę, biegnącą XIII wiecznymi korytarzami bocheńskiej żupy, wystartują zawodnicy z Polski i Czech.

 

Do udziału w Podziemnej Sztafecie 2011 dopuszczonych zostało 240 zawodników wchodzących w skład 60 sztafet, w tym: 40 sztafet przyjętych w drodze losowania (w tym roku zgłosiło się ich aż 169!), 10 sztafet za kolejnością miejsc edycji 2010, 10 sztafet na zaproszenie organizatorów.


Na trasie zabraknie rekordzistów trasy i zarazem zwycięzców dwóch ostatnich edycji - sztafety „Meble KLER", która ze względu na kontuzję jednego z zawodników musiała wycofać się ze startu w imprezie.


Wydarzenie, ze względów bezpieczeństwa, ma charakter zamknięty. Pierwszy 12-godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy zorganizowano w Bochni w roku 2005 z okazji obchodów Bocheńskiego Dnia Króla Kazimierza, któremu lokalna tradycja przypisuje wyjątkowe zasługi dla miasta - za czasów jego panowania w Bochni wzniesiono ratusz, umocnienia obronne z basztami i czterema bramami, rozpoczęto budowę okazałej gotyckiej świątyni pod wezwaniem św. Mikołaja. Docenili to mieszkańcy solnego grodu wznosząc Monarsze okazały pomnik. Z kilkumetrowego cokołu Kazimierz Wielki spogląda na bocheński Rynek od 140 lat, a mieszkańcy miasta starają się pamiętać o swym Królu przez cały rok, a zwłaszcza w marcu – w Jego imieniny.


Trasa Biegu prowadzi zabytkowymi wyrobiskami bocheńskiej kopalni soli - 212 metrów pod ziemią. Biorą w nim udział zarówno profesjonalni, uznani maratończycy, jak i amatorzy biegów masowych i zdrowego stylu życia z całej Polski, a także z kilku krajów Europy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.