Bochnia: dyskutowali o muzeach górniczych i podziemnych

fot: Jacek Madeja/ARC

Trzeci dzień konferencji odbywał się w podziemiach Kopalni Soli Bochnia

fot: Jacek Madeja/ARC

+11 Zobacz galerię

Galeria
(14 zdjęć)

O wyzwaniach, jakie czekają zarządców podziemnych muzeów, rozmawiali uczestnicy Międzynarodowej Konferencji Muzeów Górniczych i Skansenów Podziemnych Wieliczka-Bochnia. Trzeci dzień imprezy odbywał się w Kopalni Soli Bochnia.

Uczestnicy konferencji najpierw mogli zobaczyć nadszybie szybu Campi, następnie zjechali pod ziemię, bo wszystkie prezentacje i panele dyskusyjne odbywały się w najbardziej reprezentacyjnej i okazałej bocheńskiej komorze „Ważyn”.

Zbigniew Rojek, prezes zarządu Kopalni Soli Bochnia, na wstępie zaznaczył, że Międzynarodowa Konferencja Muzeów Górniczych i Skansenów Podziemnych Wieliczka-Bochnia odbywa się 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę i przypomniał, że to właśnie m.in. miejscowi górnicy zrzucili austriackiego orła z budynku starostwa.

Rojek podkreślił, że kopalnia w Bochni, to najstarszy obiekt górniczy w Polsce, którego początki sięgają 1248 r. Od tego czasu kopalnia jest czynnym przedsiębiorstwem górniczym, choć obecnie jest w większym stopniu obiektem muzealnym prowadzącym działalność turystyczną. Obecnie zwiedzający mają do dyspozycji cztery trasy muzealne: podstawową, multimedialną, śladami kaplic górniczych oraz przyrodniczą, na której można oglądać unikatowe świecące fluorescencyjne hality. Kopalnia w Bochni od 5 lat znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

- Myślimy również perspektywicznie, a tego typu konferencje powinny skłaniać do zastanowienia się, jak przyszłościowo pokazywać tego typu obiekty, jak kopalnie soli czy kopalnie innych minerałów, aby w sposób atrakcyjny zachęcać do ich odwiedzania. Dzisiaj innowacyjność i inne potrzeby powodują, że każdy musi się z tym zmierzyć i zastanowić w jakiej formule pokazywać kopalnie, aby ludzie chcieli przyjeżdżać i podziwiać tego typu obiekty – powiedział Rojek. W tym kontekście wspomniał o realizowanym projekcie innowacyjnym, który ma być uruchomiony w 2020 r. Projekt realizowany przy wsparciu dotacji unijnej i budżetowej, zdaniem prezesa przełoży się na zwiększoną frekwencję wśród odwiedzających.

O znaczeniu kopalni w historii rozwoju miasta mówił Stefan Kolawiński, burmistrz Bochni.

- Nie wiemy, jak Bochnia kształtowałaby swoją miejskość, gdyby nie odnaleziona tutaj sól. Był to impuls, który spowodował, że miasto powstało bardzo szybko, bo stało się 5 lat po odkryciu tutaj soli. Kopalnia na przestrzeni wieków pełniła różne role: była pracodawcą i utrzymywała mieszkańców. Natomiast rola kopalni w tej chwili zmieniła się. Pełni rolę turystyczna, ale przecież odbywają się tutaj zawody sportowe, podziemny bieg sztafetowy. Kopalnia żyje innym życiem – zaznaczył burmistrz.

Otwierającym wystąpieniem był panel prof. Rogera Burta z Uniwersytetu w Exeter, zarządzającego IMHC (International Mining History Congress) oraz byłego prezydenta MHA w USA (Mining History Association). Prof. Burt zwrócił uwagę na to, że zagrożeniem jest nadmierna profesjonalizacja muzeów górniczych oraz stawianie na pierwszym miejscu rozrywki zamiast przekazywania dziedzictwa.

- Przekształcamy to co mamy w produkt, zamiast stawiać na przekaz. Zagrożeniem jest to, że turystyka „wypycha” dziedzictwo przemysłowe. Zapotrzebowanie na informacje jest dużo mniejsze , a zamiast tego najważniejsza staje się rozrywka i przeżycia – zauważył prof. Burt.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.