Bobrek-Centrum: wypadek śmiertelny na powierzchni kopalni

fot: Jarosław Galusek/ARC

Do zdarzenia doszło o godz. 16:09 na powierzchni zakładu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nie żyje pracownik kopalni Bobrek-Centrum w Bytomiu - dowiedział się portal górniczy nettg.pl w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.

- Do zdarzenia doszło o godz. 16:09 na powierzchni w ruchu Bobrek. Poszkodowana, ze skutkiem śmiertelnym, została jedna osoba. Nikt więcej nie ucierpiał - poinformował sztab.

Pracownik pracował przy taśmociągu i ze wstępnych ustaleń wynika, że został przez niego pochwycony, wskutek czego doznał śmiertelnych obrażeń.

- 52. letni wykwalifikowany ślusarz pracował w dwuosobowym zespole, w zakładzie przeróbczym, przy konserwacji przenośników. Okoliczności i przyczyny pochwycenia pracownika bada Okręgowy Urząd Górniczy Gliwice przy współpracy Wyższego Urzędu Górniczego - wyjaśnił dyspozytor WUG.

To czwarta ofiara śmiertelna w polskim górnictwie od początku roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.