Bobrek-Centrum: ściana po wstrząsie może być nieczynna przez miesiąc

Bobrek123 GAL

fot: Jarosław Galusek

Do podziemnego wstrząsu w kopalni Bobrek-Centrum doszło we wtorek 19 lipca

fot: Jarosław Galusek

Ściana wydobywcza w bytomskiej kopalni Bobrek-Centrum, w rejonie której we wtorek doszło do silnego wstrząsu, może być wyłączona z eksploatacji węgla przez około miesiąc - szacuje Kompania Węglowa (KW), do której należy kopalnia.

Dla zakładu oznacza to utratę ok. 2-2,5 tys. ton węgla na dobę, czyli nawet czwartą część dobowego wydobycia tej kopalni. W sytuacji obserwowanego w tym roku dużego zapotrzebowania na węgiel jest to odczuwalny ubytek.

W tym roku - ze względu na wzmożony popyt - Kompania zakłada zwiększenie wydobycia węgla w stosunku do pierwotnego planu nawet o ok. 800 tys. ton.

Do podziemnego wstrząsu doszło we wtorek (19 lipca) w tzw. ruchu górniczym Centrum - części połączonej kopalni Bobrek-Centrum. Rannych zostało trzech górników, z których dwóch nadal jest w szpitalach. Jak powiedział PAP rzecznik KW, Zbigniew Madej, stan najciężej poszkodowanego sztygara poprawił się - lekarze określają go obecnie jako stabilny. Pracownik doznał m.in. obrażeń głowy.

Przeprowadzona w chodnikach 650 m pod ziemia wizja lokalna wykazała, że wstrząs spowodował spore szkody w wyrobiskach. Z tego powodu zakwalifikowano go jako tąpnięcie - tak nazywa się wstrząsy, które powodują skutki pod ziemią lub na powierzchni.

- W związku z tym, że mieliśmy do czynienia z tąpnięciem, kopalnia musi w tej chwili przeprowadzić stosowne ekspertyzy i opracować metody odpowiedniego zabezpieczenia w tym rejonie. Gotowe wnioski zostaną skierowane do komisji ds. tąpań, działającej przy Wyższym Urzędzie Górniczym, która zdecyduje o możliwości wznowienia prac w tym rejonie - wyjaśnił Madej.

Do czasu decyzji komisji ściana wydobywcza pozostanie wyłączona z eksploatacji. Przedstawiciele Kompanii szacują, że naprawa szkód oraz opracowanie i wdrożenie odpowiednich zabezpieczeń w tym rejonie może potrwać około miesiąca. Potem - jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z założeniami i rejon będzie bezpieczny - komisja może rekomendować wznowienie wydobycia.

Wstrząsy to naturalne zjawisko na terenie eksploatacji górniczej. Najczęstszą ich przyczyną jest następujące wskutek wydobywania węgla odprężenie górotworu, co skutkuje uwolnieniem się skumulowanej w nim energii. Takie wstrząsy można porównać do małych, lokalnych trzęsień ziemi.

Bytomska kopalnia należy do bardziej narażonych na wstrząsy w polskim górnictwie. Specjaliści podkreślają, że wstrząsów nie da się uniknąć, chodzi tylko o to, by nie były one niebezpieczne dla górników oraz zabudowań na powierzchni.

Z danych nadzoru górniczego wynika, że do silnych wstrząsów w kopalniach na Górnym Śląsku dochodzi średnio nawet ponad trzy razy dziennie. Rejestrowane są tylko te określane jako wysokoenergetyczne. W ubiegłym roku w kopalniach węgla kamiennego było ich ponad 1,2 tys., podczas gdy w latach 80. notowano ich ponad 3 tys. rocznie. Wynika to nie tylko ze spadku wydobycia węgla, ale także z lepszej profilaktyki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojnarowski: Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc.

Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc., co wobec średniej unijnej na poziomie około 70 proc. pozwala nam myśleć o bezpieczeństwie dostaw - powiedział w środę we Wrocławiu wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

Instytut im. Wojciecha Korfantego przenosi się do zabytkowej willi w Katowicach

Willa, która pamięta dawne Katowice, otwiera nowy rozdział swojej historii. Od listopada 2026 roku Instytut im. Wojciecha Korfantego będzie mieć siedzibę przy ul. Sokolskiej 8 w Katowicach – w zabytkowym budynku zaprojektowanym przez architekta Louisa Damego. Na spotkania w nowym miejscu Instytut zaprosi już na początku 2027 roku.

Najtańsza benzyna w Wielkopolsce, a diesel - na Podlasiu

Najtańsza benzyna obecnie jest w Wielkopolsce, gdzie za jej litr płaci się średnio 6,92 zł; najtańszy diesel jest z kolei na Podlasiu, gdzie kosztuje on średnio 7,95 zł za litr - podał w środę e-petrol.pl. Z kolei najtańszy gaz jest na Górnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu i kosztuje średnio 3,33 zł.

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje