Blondyneczka wróciła właśnie po pierwszym dniu w szkole w nowym roku do domu:
- Mamusiu, mamusiu - krzyczała od progu. - Dzisiaj na matematyce liczyliśmy. Wszystkie dzieci potrafiły liczyć tylko do czterech, a ja policzyłam aż do dziesięciu.
- Bardzo dobrze, córeczko - odrzekła matka.
- To dlatego, że jestem blondynką, prawda?
- Tak, kochanie. Dlatego, że jesteś blondynką...
Następnego dnia blondyneczka znowu wróciła cała w skowronkach do domu.
- Mamusiu, mamusiu - krzyczała od progu. - Dzisiaj na polskim mówiliśmy alfabet i wszystkie dzieci potrafiły powiedzieć tylko do literki "d", a ja aż do "l". Czy to dlatego, że jestem blondynką?
- Tak, kochanie. Dlatego, że jesteś blondynką...
Trzeciego dnia znowu wróciła przeszczęśliwa do domu.
- Mamusiu, mamusiu! Dzisiaj mieliśmy wychowanie fizyczne. I kiedy się przebieraliśmy w szatni, zauważyłam, że wszystkie dziewczyny mają płaskie piersi. A ja mam to! - i podniosła koszulkę do góry, odsłaniając jędrne piersi. - Czy to dlatego, że jestem blondynką?
- Nie, skarbie, to dlatego, że masz 24 lata...
Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym
Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.