Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.45 PLN (-5.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

336.15 PLN (-4.24%)

ORLEN S.A.

140.08 PLN (-3.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.03 PLN (-3.56%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.13 PLN (-2.46%)

Enea S.A.

20.46 PLN (-0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.45 PLN (-2.50%)

Złoto

4 543.45 USD (+0.04%)

Srebro

75.61 USD (-0.67%)

Ropa naftowa

110.90 USD (-0.03%)

Gaz ziemny

3.03 USD (+1.24%)

Miedź

6.24 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.45 PLN (-5.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

336.15 PLN (-4.24%)

ORLEN S.A.

140.08 PLN (-3.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.03 PLN (-3.56%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.13 PLN (-2.46%)

Enea S.A.

20.46 PLN (-0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.45 PLN (-2.50%)

Złoto

4 543.45 USD (+0.04%)

Srebro

75.61 USD (-0.67%)

Ropa naftowa

110.90 USD (-0.03%)

Gaz ziemny

3.03 USD (+1.24%)

Miedź

6.24 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Blok, pędzel i dobre chęci. Dużo radości sprawia mu łączenie malowania z pomaganiem

fot: Kajetan Berezowski

Arkadiusz Gruchlik jest również członkiem Orzegowskiej Grupy Twórców Kultury „Czapla”, której przewodzi niestrudzony Jerzy Kasperek, prezes zarządu Towarzystwa Miłośników Orzegowa, również akwarelista

fot: Kajetan Berezowski

Akwarela jest niesamowitą techniką w malarstwie. Bardzo prosta i zarazem bardzo trudna. Nie wymaga dużych nakładów finansowych. Wystarczy tylko parę farb (kolorów), blok, pędzel, dobre chęci, wytrwałość i cierpliwość. Pozwala uchwycić nie tylko kształty, kolory, ale także porę dnia, porę roku, pogodę czy ruch. W akwareli jest piękne to, że każda jest inna – tak o swojej pasji mówi Arkadiusz Gruchlik z Będzina.

Kiedy zapytałem go, skąd pochodzi, odparł bez zastanowienia: „Jo jest stąd. Pochodza z Mysłowic, a zaczyło się wszystko w szkole, kaj żech łaził do Józi Kaczmarkowej”, po naukę oczywiście. I już wiadomo było na sto procent, że spotkałem rodowitego Ślązaka z krwi i kości, bo na pograniczu różnie to bywa.

Pewnie nie rozkochałby się w malarstwie, gdyby nie jeden z pierwszych jego nauczycieli Andrzej Górnik i Dom „Górnika” na Wesołej. To właśnie w jego wnętrzach tworzył swoje pierwsze prace. Następnie było liceum, kolejna nauczycielka Barbara Janocha i Młodzieżowy Dom Kultury w Mysłowicach. Pierwsze plenery, wystawy, wspaniali ludzie i przyjaciele, a potem długo, długo nic.

Akwarela, trudna sprawa

W akwareli fascynuje go duża swoboda i szybkość tworzenia, niepowtarzalność, efekty, jakie można za jej pomocą uzyskać, no i – jak sam powiada – niewiele przestrzeni do uprawiania tego rodzaju malarstwa.

Nie ma co ukrywać, że akwarela jest jedną z trudniejszych technik malarskich, ale posługiwać się nią może każdy, niezależnie od wykształcenia czy wieku. Nie wymaga drogich materiałów, jak w przypadku malarstwa olejnego czy grafiki.

– Czasem wystarcza tylko kartka papieru, parę kolorów farb i pędzel. O chęci i wodzie już nie wspominam (śmiech). Polega na nakładaniu laserunkowych warstw wodnej farby na papier. Nigdy nie można przewidzieć, jak kolory się połączą ze sobą i jaki dadzą efekt końcowy i to jest niesamowite w tej technice. Efekt, jaki można uzyskać za pomocą farb akwarelowych, jest delikatny, ulotny, ale może też być bardziej wyrazisty, a czasem i dramatyczny. To właśnie dzięki nim najskuteczniej można oddać świetlistość ulotnych zjawisk natury, takich jak burza, zmierzch czy nocne odbicia latarni na brukowanej ulicy – opisuje technikę malowania.

Zaledwie kilka miesięcy temu, po wielu latach przerwy, Arkadiusz Gruchlik postanowił wrócić do swojej pasji. Mało tego, ma ogromną ochotę dzielić się swoją wrażliwością, techniką i podejściem do akwareli.

– Jeśli komuś podoba się moja wizja akwareli, to z chęcią to czynię. Ostatnio uświadomiłem sobie, że dużo radości i zadowolenia sprawia mi łączenie malowania z pomaganiem. Założyłem na FB grupę „Malobranie”, która działa na zasadzie okresowych live’ów. Warunkiem uczestniczenia w livie jest wpłata na określony cel charytatywny drobnej kwoty. Wspieraliśmy tą drogą 33. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Grupa zrzesza już ponad 500 osób – opowiada, nie kryjąc, że od pewnego czasu na grupach akwarelowych na FB, których jest członkiem, sam z czystej ciekawości podpatruje, jak malują inni.

Piękna jest jego akwarela zatytułowana „Ludzie, stragany i cienie”. Tematem jest tu uliczka, jedna z wielu, jakie możecie zobaczyć w naszych pięknych miastach, ze straganami i witrynami sklepowymi.

Lizbona i norweskie Lofoty

– Najważniejszy jest odpowiedni kolor brązu i niebieskiego. Dla mnie nie ma akwareli bez ultramaryny oraz brązu umbry palonej. Uważam, że powinniśmy wyrzucić z akwareli kolor czarny. Dobrze zastąpić go np. szarością Payne’a. Kolor ten dobrze nadaje się do robienia cieni. Używanie koloru czarnego brudzi kolory – opisuje swój warsztat.

Duże wrażenie robi „Żółty tramwaj” linii 28 na co dzień kursujący po uliczkach Lizbony.

– Jest jedną z najbardziej znanych wizytówek stolicy Portugalii. Stary tramwaj przejeżdża przez najciekawsze dzielnice, między innymi Alfamę. Przejazd nim dostarcza wielu emocji, w szczególności, gdy tramwaj pnie się po wąskich i krętych uliczkach, gdzie bez problemu można dotknąć ścian budynków, jeśli wystawimy rękę za okno – wyjaśnia Arkadiusz Gruchlik.

Wspaniała jest również akwarela przedstawiająca jedną z toskańskich uliczek oraz Lofoty, przepiękne krajobrazy, dzika natura i zorza polarna, a więc klimaty rodem z Norwegii.

Powrót do malowania już przyniósł akwareliście z Będzina cenne nagrody. Akwarela „Mroźna zima” brała udział w międzynarodowej wystawie akwareli w Bolonii we Włoszech w ramach Fabriano In Acquarello, kwiecień 2025. „Piękna polska zima” zdobyła 1. nagrodę w kategorii Cityscape/Landscape na Międzynarodowym Festiwalu Akwareli 2nd OlympiArt 2024 w New Delhi w Indiach, zorganizowanym przez prestiżowe stowarzyszenie International Watercolor Society. Z kolei akwarela „Zima” zdobyła wyróżnienie podczas XXVI Przeglądu Sztuki Nieprofesjonalnej, Wieże KWK Polska w Świętochłowicach.

Akwarela wyróżniona w konkursie organizowanym przez Wieże KWK Polska

Arkadiusz Gruchlik jest również członkiem Orzegowskiej Grupy Twórców Kultury „Czapla”, której przewodzi niestrudzony Jerzy Kasperek, prezes zarządu Towarzystwa Miłośników Orzegowa, również akwarelista.

– Miało być liceum plastyczne, ale wygrała chemia, biologia i matematyka, studia i doktorat z nauk farmaceutycznych. To wszystko sprawiło, że na jakiś czas musiałem odłożyć pędzle i farby. Do malowania wróciłem na początku 2022 r., kiedy wybuchła wojna w Ukrainie i trwała pandemia COVID-19. Lecz jak to w życiu bywa, nic nie dzieje się przypadkiem. I tak zostałem amatorem. Jacek Kurek, mój nauczyciel, mówił, że „amator to ten, kto jest miłośnikiem, pasjonatem, kto oddaje się czemuś z upodobaniem, ktoś, kto jest autentyczny, jedyny i wyjątkowy”. I takim artystą amatorem chciałbym być. Chociaż w gruncie rzeczy jestem bardziej rzemieślnikiem, szukam wyzwań, stawiam sobie cele i próbuję je osiągać, stąd tak różna tematyka moich akwareli, od portretów ludzi, poprzez zwierzęta i rośliny do architektury – opowiada o sobie Arkadiusz Gruchlik. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.

Gdzie byłby Bytom, gdyby nie przemysł? Kopalnie, huty i inne zakłady?

Powstające zakłady przemysłowe – kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, huty i inne przedsiębiorstwa, które działały na rzecz bytomskiego górnictwa miały kolosalny wpływ na rozwój miasta. O tym była kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego, która odbyła się 13 maja w Hotelu przy Skarpie.