Blisko połowa Polaków uważa, że przyjęcie euro byłoby czymś złym

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kurs EUR/PLN w dalszym ciągu utrzymywał się blisko 4,30 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niemal połowa Polaków (49 proc.) uważa, że przyjęcie przez Polskę euro byłoby czymś złym - wynika z sondażu Kantar Public. Zdecydowana większość badanych (64 proc.) sądzi ponadto, że wejście naszego kraju do strefy euro wpłynęłoby niekorzystnie na ich sytuację materialną.

Według sondażu, tylko co dziesiąty badany (11 proc.) uważa, że przyjęcie przez Polskę wspólnej waluty europejskiej byłoby czymś dobrym. Z kolei jedna piąta ankietowanych (23 proc.) twierdzi, że zamiana złotówki na euro nie będzie ani czymś dobrym, ani złym. Co szósty badany (17 proc.) nie wypowiada jednoznacznej opinii na ten temat.

Kantar Public zwraca jednak uwagę, że w grudniu spadł odsetek osób negatywnie odnoszących się do możliwości wprowadzenia euro w Polsce. Zwiększył się natomiast udział badanych neutralnie nastawionych do przyjęcia euro (o 7 punktów procentowych).

Zgodnie z badaniem, zdecydowana większość Polaków uważa, że wprowadzenie wspólnej waluty wpłynęłoby na kondycję finansową gospodarstw domowych. Przeważają jednak opinie (64 proc.), że byłby to wpływ niekorzystny. Przeciwnego zdania jest co dziesiąty badany.

Siedem procent ankietowanych jest za to zdania, że przyjęcie euro nie miałoby wpływu na sytuację ich gospodarstw domowych. 19 proc. Polaków nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat. Sondażownia informuje, że w porównaniu do wyników z czerwca br., w grudniu wzrósł odsetek osób niezdecydowanych w ocenie ew. wpływu wprowadzenia euro na sytuację gospodarstw domowych (o 6 punktów procentowych).

Połowa respondentów (51 proc.) twierdzi też, że przystąpienie do strefy euro miałoby niekorzystny wpływ na polską gospodarkę. Co piąty badany (18 proc.) jest przeciwnego zdania, a 6 proc. sądzi, że przyjęcie waluty euro nie miałoby wpływu na polską gospodarkę. Co czwarty ankietowany (25 proc.) nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat.

W porównaniu z badaniem z czerwca, zmniejszył się udział osób oceniających korzystnie ew. wpływ waluty euro na polską gospodarkę (o 3 punkty procentowe). Wzrósł natomiast odsetek odpowiedzi "trudno powiedzieć" - (o 5 punktów procentowych).

Z badania wynika, że nieco ponad połowa respondentów (52 proc.) uważa, że przyjęcie wspólnej waluty byłoby niekorzystne dla poczucia tożsamości narodowej. Co szósty respondent (17 proc.) sądzi, że przyjęcie waluty euro nie będzie miało na to wpływu, a 11 proc. ankietowanych uważa, że wpływ ten byłby korzystny. Co piąty pytany (20 proc.) nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat.

Zdaniem 45 proc. ankietowanych, nasz kraj nigdy nie powinien wstępować do strefy euro. Z kolei według 7 proc. powinno to się stać w ciągu najbliższych 5 lat, w ocenie 10 proc. respondentów euro powinniśmy przyjąć za ok. 6 do 10 lat; 16 proc. Polaków chce, by stało się to nie wcześniej niż za 10 lat. Blisko jedna czwarta ankietowanych (22 proc.) nie ma zdania na ten temat.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 2-7 grudnia na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1051 mieszkańców Polski, w wieku 15 i więcej lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.