Błękitny węgiel wymaga wsparcia

1452853425 bluecoal

fot: IChPW

Intencją twórców błękitnego węgla jest wykorzystanie zwykłego węgla do uzyskania wysokoenergetycznego paliwa stałego, którego spalanie spełniałoby coraz ostrzejsze normy środowiskowe

fot: IChPW

W ostatnich latach głównym problemem jakości powietrza w dużych aglomeracjach stała się tzw. niska emisja pyłów i gazów, pochodząca ze spalania mułów węglowych i odpadów w piecach domowych. Sprzyja temu ubóstwo energetyczne.

Dlatego spora grupa ekspertów jest zdania, że żadne zakazy stosowania pieców węglowych lub palenia węglem nie zmienią tej niekorzystnej dla środowiska sytuacji. W dodatku węgiel jest wciąż najtańszym paliwem w Polsce. Aby więc zachować względną czystość w procesie jego spalania, nawet w najprostszych paleniskach, naukowcy z zabrzańskiego IChPW opracowali paliwo węglowe o nazwie handlowej "Błękitny węgiel". Jego produkcja polega na częściowo kontrolowanym odgazowaniu, czyli wstępnym termicznym przekształceniu w specjalnych układach przemysłowych. Emitowane tam spaliny są oczyszczane do poziomu określanego standardami emisyjnymi. Odbiorca otrzymuje schłodzone i przesiane paliwo, w dodatku spakowane.

Nad wynalazkiem pracowano w ramach programu "Gekon - Generator Koncepcji Ekologicznych" - wspólnej inicjatywy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Błękitny węgiel testowano m.in. w Roszkowie koło Raciborza, Jedlinie-Zdrój pod Wałbrzychem, w Zabrzu oraz w uzdrowisku Kraków-Swoszowice. Próby wypadły pozytywie. Spaliny zawierały mniej zanieczyszczeń niż węgiel typu groszek przy zdecydowanie wyższej wartości opałowej.

- Technologia jego produkcji jest potwierdzona, podobnie jak elementy ekologiczne i pozytywna ocena społeczna. Żeby nowe paliwo węglowe można było stosować na szeroką skalę, musi ono zachować swoją konkurencyjność cenową. Nie jesteśmy dziś w stanie nikogo zmusić do palenia jakimś określonym paliwem. Jeśli jednak państwo chce pełnić funkcje represyjną, to musi wziąć na siebie odpowiedzialność za uboższą część społeczeństwa. Dlatego potrzebne są rozwiązania systemowe - przekonywał Aleksandr Sobolewski, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, podczas uroczystości z okazji Dnia Ziemi, 22 bm., w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

W jego opinii powinien działać następujący model: obywatel płaci za paliwo, a efekt ekologiczny finansuje państwo. W przeciwnym razie obywatel na takie rozwiązanie nie pójdzie.

Jednym słowem "Błękitny węgiel" musiałby zostać objęty specjalnym systemem wsparcia, aby można było go kupować w cenie tradycyjnego groszku, który kopalnie i składy oferują indywidualnym odbiorcom.

Zdaniem dyrektora Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla rząd powinien wpłynąć na Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska w celu stworzenia odpowiedniego programu typu KAWKA. To właśnie dzięki temu programowi, korzystając z dofinansowania, można było wymienić dotychczasowy tradycyjny piec węglowy na retortowy. Na ten cel Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeznaczył w naszym regionie ponad 12 mln zł, a Wojewódzki Fundusz blisko 10 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.