Biznes: skarga na energetycznego giganta

Polskie Sieci Energetyczne są silne i mają do wydania miliardy. Wykonawcy czują się słabsi. Poprosili UOKiK o pomoc - informuje Puls Biznesu.

"Zawiadomienie o stosowaniu praktyk ograniczających konkurencję przez Polskie Sieci Energetyczne" - taki tytuł nosi pismo, które wpłynęło w tym tygodniu do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Złożyło je stowarzyszenie Energetus, zrzeszające osoby fizyczne i firmy zajmujące się projektowaniem lub budownictwem energetycznym. Szczyci się, że reprezentuje 90 proc. firm z tego sektora (czyli siedemnaście podmiotów).

- To w zasadzie eksperymentalny wniosek, wynikający z naszego zaniepokojenia pogarszającymi się warunkami realizacji zadań inwestycyjnych na rzecz Polskich Sieci Energetycznych - mówi Jarosław Pałasz, prezes Energetusa.

Dla firm z tego sektora praktyki PSE mają kolosalne znaczenie, bo to dominujący zleceniodawca, wyposażony w potężny budżet - łączne nakłady na inwestycje w latach 2013-17 wyniosą około 9,9 mld zł.

- Można szacować, że zamówienia spoza PSE to tylko 20-30 proc. rynku - szacuje Jarosław Pałasz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.