Biskup: „Nie jestem duszpasterzem górników”

fot: Kajetan Berezowski

Niemieckich górników mocno dotknęły słowa biskupa Essen, że nie jest już ich duszpasterzem. Na zdjęciu: prawie 160-letnia kopalnia Prosper-Haniel w Bottrop w Zagłębiu Ruhry, która obecnie wydobywa 3,5 mln t węgla rocznie i daje pracę ponad 4000 górników

fot: Kajetan Berezowski

- Nie jestem biskupem górników - stwierdził w wywiadzie dla Westdeutsche Allgemeine Zeitung (WAZ) ks. dr Franz-Josef Overbeck, biskup diecezji Essen.

Pracownicy RAG czują się głęboko poruszeni tym faktem - ma to być też główny powód, dla którego odwołano koncerty górniczego chóru Ruhrkohle, który miał przybyć na Śląsk 28 października.

W wywiadzie dla WAZ hierarcha stwierdził m.in., że kończy się epoka węgla i stali w Zagłębiu Ruhry, zmienia się więc również rola Kościoła.

- On nie jest już biskupem górników, doprawdy trudno w to uwierzyć - przyznają pracownicy RAG.

Wskazują przy tym na fakt, że to właśnie przemysł ciężki, w tym górnictwo i hutnictwo, przyczynił się do stworzenia potęgi gospodarczej Niemiec.

Bp Franz-Josef Overbeck miał przyjechać do Katowic wraz z chórem Ruhrkohle na zaproszenie ks. abp Wiktora Skworca. Jak dowiedzieliśmy się, jego wizyta na Śląsku ma jedna dojść do skutku. Chór Ruhrkohle odmówił jednak przyjazdu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej