Biomasa z hałd zamiast węgla?

Na terenach zdegradowanych przez przemysł, szczególnie z metalami ciężkimi, nie produkujmy pasz i żywności, za to produkujmy rośliny energetyczne, które oczyszczają teren i zgazowujmy je jako biomasę - apelowała w czwartek dyrektorka i sekretarz naukowy Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych prof. Marta Pogrzeba.

fot: SRK

Tereny pogórnicze nie są biologiczną pustką, lecz dynamicznym układem

fot: SRK

Na terenach zdegradowanych przez przemysł, szczególnie z metalami ciężkimi, nie produkujmy pasz i żywności, za to produkujmy rośliny energetyczne, które oczyszczają teren i zgazowujmy je jako biomasę - apelowała w czwartek dyrektorka i sekretarz naukowy Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych prof. Marta Pogrzeba.

Prof. Pogrzeba wystąpiła na zorganizowanej w Katowicach przez Polską Izbę Ekologii konferencji dotyczącej gospodarki o obiegu zamkniętym w praktyce - zagospodarowania hałd i ubocznych produktów spalania. Jak zauważyła, szczególnie w woj. śląskim jest jeszcze wiele hałd np. po hutnictwie metali nieżelaznych, również w miastach, nawet w ich centrach.

Na terenach poprzemysłowych produkujmy biomasę do zgazowania

Z gospodarczego punktu widzenia ze względu na koszty trudno wykorzystać złożone tam materiały, a środowiskowo wiążą się one z różnymi zagrożeniami. Pozostaje nadawanie im nowych funkcji poprzez rekultywację. Prof. Pogrzeba przytoczyła w czwartek kilka przykładów takich skutecznych działań, m.in. przeprowadzone przy udziale jej Instytutu na hałdzie po hucie Antonia w Rudzie Śląskiej, gdzie w największym takim projekcie w kraju osiem lat temu urządzono popularny dziś teren rekreacyjny.

- Większość gleb, gdzie była kiedyś działalność hut, czy jakiegoś przemysłu ciężkiego, jest zanieczyszczona i nie nadaje się do uprawy żywności i pasz, ponieważ metale ciężkie w glebie pozostają po nawet 700 latach. Można je unieczynnić, czyli spowodować, że one będą w glebie związane, w związku z czym nie będą przechodzić do roślin, które tam uprawiamy - wyjaśniała.

Prof. Pogrzeba kilkakrotnie podkreślała, że ze względu na bardzo wysokie nieraz stężenia metali ciężkich w glebie, trzeba zmieniać profil rolnictwa w regionie, szczególnie wokół zamkniętych hut.

- Nawet jeżeli one były zamknięte w ub. wieku, to nie ma znaczenia, ponieważ mamy generalnie tereny rudonośne, czyli mamy naturalnie podwyższony poziom geochemiczny metali ciężkich, a jednocześnie, jak działały nam huty bez filtrów, to wszystko, co wyleciało w postaci tlenkowej, spadło na glebę i w związku z tym mamy bardzo silne zanieczyszczenie - obrazowała. - Nie tylko więc hałdy muszą być zrekultywowane, ale również tereny rolnicze - akcentowała.

Ekspertka zwróciła uwagę że chodzi o takie sposoby rekultywacji składowisk odpadów poprodukcyjnych, żeby było to bezpieczne dla lokalnych społeczności i dla środowiska, a jednocześnie racjonalne ekonomicznie. Wskazała tu na metodę fitostabilizacji, w której metale ciężkie są stabilizowane i blokowane dodatkami chemicznymi (mogące być produktami lokalnymi albo odpadowymi), a następnie zabezpieczane wysiewanymi na powierzchni roślinami.

- Absolutnie to nie jest żadne oczyszczanie. Te zanieczyszczenia dalej tam są. My je tylko blokujemy, przykrywamy bezpieczną roślinnością. W przypadku terenów o umiarkowanym zanieczyszczeniu - nie mówię o hałdach, ale o terenach, które są porzucone, odłogowane, czyli nie przynoszą dla gospodarki korzyści - można te tereny przeznaczyć pod uprawę roślin energetycznych - wskazała.

Zwróciła przy tym uwagę na kontekst luki w Polsce w wykorzystaniu biomasy, wobec zaleceń europejskich. Jednocześnie zaakcentowała, że przy doborze odpowiednich gatunków roślin zanieczyszczenia, jeżeli w ogóle są pobierane, to tylko przez system korzeniowy, bez ich transportu do części nadziemnej.

- Dobieramy tak gatunki roślin, żeby przyrastały bardzo wolno. To np. niskie gatunki traw, koszone dwa razy do roku, które nawet jeżeli zawierają metale ciężkie, to w bardzo małej ilości, mogą być normalnie podane kompostowaniu, bezpiecznemu kompostowaniu, z czego później możemy wytworzyć glebę czy kompost - zaznaczyła prof. Pogrzeba.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odejdą od węgla. Duża inwestycja na południu woj. śląskiego

Już wiadomo, kto będzie dostarczał ciepło miastu Czechowice-Dziedzice. Od 2030 roku głównym dostawcą energii cieplnej będzie RCEkoenergia, spółka z Grupy Unimot.

Gaz tańszy, a magazyny pełniejsze

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 56,2 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 72,2 proc. Ceny gazu w Europie nieznacznie spadają w czwartek, a inwestorzy oceniają doniesienia na temat najnowszych ataków na Bliskim Wschodzie. Powoli rosną europejskie zapasy gazu - informują maklerzy.

W przyszłym tygodniu dalsze podwyżki cen benzyny i diesla

Średnie ceny benzyny wzrosną w przyszłym tygodniu na stacjach paliw o 4-5 gr za litr, a ceny oleju napędowego o 16 gr - wynika z czwartkowej prognozy biura Reflex. Bez zmian powinna pozostać cena autogazu.

Na farmach fotowoltaicznych pasą się owce. Pracują zamiast kosiarek

Około 200 owiec pomaga utrzymać odpowiednią wysokość roślinności na farmach fotowoltaicznych Eurowind Energy w województwie zachodniopomorskim. Rozwiązanie umożliwia równoległe wykorzystanie terenów do produkcji energii odnawialnej i działalności rolniczej.