Bilans wydobycia kopalin pozwala uznać Polskę za kraj surowcowy

01 kombajn K4 ARC

fot: ARC

fot: ARC

Według bilansu zasobów kopalin Polska może pochwalić się 10 300 udokumentowanymi złożami kopalin i wielkością wydobycia wynoszącą ok. 444 mld ton. Według dr. Henryka Jacka Jezierskiego, wiceministra środowiska, dane te pozwalają uznać Polskę za kraj surowcowy.

Podczas ostatniej II Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej zatytułowanej „Złoża kopalin - aktualne problemy prac poszukiwawczych, badawczych i dokumentacyjnych”, która odbyła się w ub. tygodniu w Państwowym Instytucie Geologicznym w Warszawie Jezierski przypomniał, że w latach 90 XX wieku z państwa zdjęto ryzyko finansowania dokumentowania złóż. Obecnie ponoszą je firmy, które otrzymują koncesje. Państwo pozostaje jednak nadal aktywne w zakresie polityki surowcowej m.in. poprzez prace nad dokumentami takimi jak: opracowane w 2009 r. przez Ministerstwo Środowiska „Kierunki badań w dziedzinie geologii surowcowej, czy przyjęta przez Radę Ministrów „Polityka energetyczna Polski”, której autorem jest Ministerstwo Gospodarki.

Ponadto podsekretarz stanu w resorcie środowiska wspomniał o nowelizacji ustawy prawo geologiczne i górnicze, przygotowywanej przez rząd z przesłaniem: „swobodniej w litosferze”. Mówił także o braku akceptacji społecznej, która może stać się barierą dla rozwoju górnictwa w Polsce. Przypomniał ponadto o obowiązku minimalizowania jego wpływu na środowisko, do którego jesteśmy zobowiązani, jako członek Unii Europejskiej.

W konferencji, zorganizowanej przez Państwowy Instytut Geologiczny wzięli udział przedstawiciele geologicznej administracji państwowej, pracownicy naukowi wielu wyższych uczelni oraz instytutów naukowo-badawczych – poinformował portal nettg.pl wydział prasowy Ministerstwa Środowiska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.