Bielsko-Biała: marszałek cofnął pozwolenie dla spalarni

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wojciech Saługa wymienił inwestycje, których zaniechanie "może skutkować brakiem kompleksowości działań podejmowanych przez rząd i samorządy na rzecz rozwoju gospodarczego regionu"

fot: Andrzej Bęben/ARC

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa wycofał pozwolenie dla EKO-TOP na prowadzenie Zakładu Utylizacji Odpadów przy ul. Armii Krajowej w Bielsku Białej - poinformowało portal góniczy nettg.pl biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego.

Decyzja marszałka cofa wydane wcześniej pozwolenie dla tej firmy na wytwarzanie odpadów. Dotyczyło ono zbierania i przetwarzania odpadów w Zakładzie Utylizacji Odpadów przy ul. Armii Krajowej w Bielsku-Białej. Decyzji tej nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Dla mieszkańców Bielska- Białej oznacza to, że rzeszowska spółka EKO-TOP nie będzie mogła prowadzić działalności w zakładzie dzierżawionym od szpitala wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

- Postępowanie w sprawie zakładu prowadziliśmy zgodnie z obowiązującymi procedurami. W grę wchodziło zdrowie i jakość życia społeczności lokalnej. Chcieliśmy mieć pewność, że decyzja, którą podejmiemy nie będzie wzbudzać wątpliwości bielszczan. Zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli w spalarni. Ważne, że do badań powietrza zaangażowano niezależną firmę. Wyniki pomiarów powietrza potwierdziły właściwy kierunek naszych działań - powiedział członek zarządu województwa śląskiego, Kazimierz Karolczak, odpowiedzialny za ochronę środowiska.

W Bielsku-Białej firma EKO-TOP działa od jesieni 2013 r. Wówczas marszałek udzielił firmie z Rzeszowa pozwolenie na wytwarzanie odpadów na okres 10 lat. Unieszkodliwianie odpadów odbywało się przy użyciu linii technologicznej do termicznej utylizacji niebezpiecznych odpadów medycznych i weterynaryjnych o nominalnej wydajności 300 kg odpadów/ godzinę oraz 6,9 Mg odpadów /dobę (przy maksymalnym czasie pracy instalacji 8000 h/rok, co pozwala na termiczne przekształcenie 2400 Mg odpadów w ciągu roku ).

W październiku 2014 r. mieszkańcy dzielnicy Olszówka w Bielsku-Białej wystąpili do marszałka z wnioskiem w sprawie zaskarżenia pozwolenia na wytwarzanie odpadów. W grudniu minionego roku Urząd Marszałkowski rozpoczął kontrolę zgodności działalności firmy EKO-TOP z udzielonym pozwoleniem.

W jej wyniku zakwestionowano sposób magazynowania odpadów i stwierdzono, że spalane są odpady pochodzące spoza województwa śląskiego, co narusza tzw. zasadę bliskości. Firma została wezwana do usunięcia naruszeń stwierdzonych podczas kontroli.

W styczniu br., marszałek wszczął postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia lub ograniczenia pozwolenia na wytwarzanie odpadów.

W lutym br., Urząd Marszałkowski skierował wniosek do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska o przeprowadzenie kolejnej kontroli instalacji. Badania wykonane przez niezależną firmę wykazały przekroczenie standardów emisyjnych (w tym dla dioksan i furanów o ponad 3700 proc.). Wojewódzki inspektor wydał decyzję o wstrzymaniu pracy instalacji. Z uwagi na stwierdzone realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, decyzji tej został nadany rygor natychmiastowej wykonalności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.