Jego najdłuższa partia szachowa trwała pięć godzin, a najkrótsza dwie

fot: Kajetan Berezowski

Piotr Spyra jest najlepszym szachistą wśród górników. W przyszłym roku zamierza bronić tego tytułu

fot: Kajetan Berezowski

Szachy klasyczne, standardowe i szybkie. Dla Piotra Spyry, aktualnego mistrza Polski górników w szachach, królewska gra nie ma tajemnic. Choć nie ukrywa, że klasyczne szachy ceni sobie najbardziej.

Tegoroczne Szachowe Mistrzostwa Polski Górników rozgrywane były systemem „szwajcarskim” siedmiu rund. Tempo gry wynosiło pięć minut plus pięć sekund na każde posunięcie. Fachowo nazywa się to szachy błyskawiczne. Taką partię wygrywa się wówczas, gdy da się rywalowi mata, przeciwnik przekroczy czas i fakt ten zareklamujemy sędziemu (a jeśli mamy już tylko samego króla lub niewystarczający materiał do dania mata przeciwnikowi, to partia kończy się remisem) lub gdy przeciwnik wykona nieprawidłowe posunięcie i przełączy zegar, a my ten fakt zareklamujemy. Pamiętać należy, aby po przekroczeniu czasu lub wykonaniu nieprawidłowego posunięcia przez przeciwnika zatrzymać zegar i zgłosić to sędziemu. Po wykonaniu własnego posunięcia i naciśnięciu zegara tracimy prawo do reklamacji.

Do szachów szybkich z kolei zalicza się partie, w których każdy z zawodników otrzymuje na zakończenie wszystkich posunięć więcej niż 10 minut, ale mniej niż 60 minut lub przydzielony przed rozpoczęciem partii ustalony czas, który po uwzględnieniu dodatku sekundowego na każde posunięcie, pomnożonego przez 60, mieści się w tych granicach. Ważne są tutaj kultura osobista oraz szybki refleks ze strony sędziego i samych przeciwników.

– Moja najdłuższa partia szachowa trwała pięć godzin, a najkrótsza dwie. Grałem partie, w których zawodnik otrzymuje trzy minuty plus dwie sekundy na ruch, pięć minut bez dodatkowego czasu, albo po minucie na wykonanie posunięć. W tych szachach najistotniejszym elementem jest bardzo szybkie wykonywanie ruchu oraz gra z pamięci. To są chyba najbardziej widowiskowe i emocjonujące pojedynki, ale też możliwość popełnienia błędu przez zawodnika jest największa. Ja najbardziej lubię klasyczne pojedynki szachowe – wyjaśnia Piotr Spyra, na co dzień pracownik działu elektrycznego kopalni Budryk w Ornontowicach.

Klasyczne partie szachowe gra się zwykle tempem 90 minut na zawodnika plus 30 sekund za każdy wykonany ruch. Często spotyka się dodatkowe 30 minut po wykonanych 40 posunięciach. Mecze o mistrzostwo świata rozgrywane były często na dystansie 14 rund, a to oznacza, że cały pojedynek trwał kilka dni.

Tymczasem szachowy mistrz górników swoją przygodę z szachami rozpoczął dwadzieścia lat temu w kółku szachowym w Ornontowicach.

– Każdemu, kto chciałby rozgrywać pojedynki szachowe z prawdziwego zdarzenia, polecam tę drogę. To jest najlepsze według mnie rozwiązanie. Po prostu, w tej dziedzinie trzeba być na bieżąco, a więc interesować się literaturą szachową, brać udział w zajęciach szachowych, innymi słowy studiować szachy. Fazy partii, debiuty, końcówki, gra środkowa, kombinacje, wreszcie strategia i taktyka – przekonuje.

Debiuty to posunięcia i odpowiedzi na nie zebrane z setek tysięcy partii, przeanalizowanych i usystematyzowanych przez uznanych szachistów. Czym więcej się ich zna, tym jest się lepszym szachistą. Przy czym każdy szachista ma przygotowane zestawy otwarć i wariantów, w których czuje się najlepiej i zawsze dąży do takiego ułożenia partii, które najbardziej mu odpowiada.

– Początkujący szachiści uczą się rozwijać swoje figury, żeby przygotować się do ostatecznego starcia. Szachy trzeba rozumieć, pojąć ich zasady, uświadomić sobie, w jaki sposób przechytrzyć przeciwnika i zakończyć partię sukcesem, a dopiero w następnym etapie opanować konkretne posunięcia na pamięć – tłumaczy szachista z Budryka.

Czy zatem w szachach możliwe jest rozegranie dwóch identycznych partii?

– W praktyce nie, choć na wyższym poziomie gry zdarzają się partie bardzo do siebie podobne, bowiem szachiści przygotowują różne warianty posunięć na swoich przeciwników, stąd w bazie partii szachowych znaleźć można takie, które miały podobny przebieg – odpowiada.

Struktura pionowa to inaczej rozmieszczenie pionów w danej pozycji, z pominięciem wszystkich innych figur. Z różnych debiutów może powstać wiele różnych rodzajów struktur pionowych. Niektóre z nich mogą być identyczne lub uderzająco podobne, nawet jeśli powstały po zupełnie różnych debiutach!

– W szachach najtrudniejszym elementem jest znalezienie odpowiedniego planu gry. Można mieć ich wiele, ale dopiero wynik konkretnej partii da odpowiedź, czy zastosowaliśmy właśnie ten najlepszy plan. Dlatego szachiści uczestniczący w turniejach starają się rozpracowywać swoich przeciwników. Zawczasu poznać ich styl gry – dodaje.

W bazach danych można z łatwością odszukać przebieg partii szachowych rozegranych przez konkretnych szachistów.

– Korzystam z tego narzędzia. W ten sposób dowiaduję się, czy mój przeciwnik, z którym planuję pojedynek, lubi grać ostro, a może jest typowym graczem taktycznym bądź zmienia przyjętą strategię, wreszcie jaki jest jego repertuar debiutowy. Na podstawie takich m.in. analiz przygotowuję swoją strategię – opowiada Piotr Spyra.

Wytrzymałość, odporność na stres, umiejętność koncentracji i siła woli – to podstawowe cechy szachisty.

– Jest w tym wiele prawdy, ale pamiętać trzeba, że po mistrzowskie tytuły sięgali ludzie o różnych potencjałach osobowych i cechach charakteru. Nie można mówić, że gracz, który łatwo się denerwuje, nie będzie mógł niczego w szachach osiągnąć. Powiedziałbym raczej, że cierpliwość i kreatywność to są te najistotniejsze i zarazem najbardziej pożądane cechy szachisty. Skomplikowane pozycje na szachownicy i uciekający czas wywołują stres i trzeba umieć go opanować. Na pewno grając w szachy, wyrabiamy w sobie wytrzymałość, odporność na stres, umiejętność koncentracji czy siłę woli – mówi dalej mistrz szachownicy.

Tegoroczne mistrzostwa Polski górników w szachach przyniosły mu sześć zwycięstw i jedną porażkę.

– Jedną partię, jak się to mówi, przedobrzyłem, miała tendencję remisową, ale niestety skończyło się porażką. Przeciwnik, który ze mną wygrał, w ostatecznym rozrachunku zajął trzecie miejsce – wspomina.

W finale Piotr Spyra pokonał ubiegłorocznego szachowego mistrza górników, Henryka Samborskiego z Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy i budowlańcy przy jednym stole. Pierwsza Barbórkowa Biesiada Stowarzyszenia Górnictwa Tunelowego

W zabytkowych podziemiach Kopalni Soli Bochnia spotkali się przedstawiciele dwóch środowisk, które łączy coraz więcej - górnictwa i budownictwa tunelowego. 23 października 2026 r. odbyła się tam Pierwsza Barbórkowa Biesiada Stowarzyszenia Górnictwa Tunelowego (SGT). To pierwsza taka inicjatywa w historii Stowarzyszenia, która pokazała, że górnicze tradycje doskonale odnajdują się również w świecie tunelarzy.

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Wigilie firmowe, spotkania biznesowe – czas zaplanować podsumowanie roku

Koniec roku to naturalny moment, by zatrzymać się na chwilę, podsumować wspólne działania i podziękować pracownikom za ich zaangażowanie. Firmowa wigilia lub kilkudniowy wyjazd integracyjny może być czymś znacznie więcej niż uroczystą kolacją – może połączyć część biznesową, relaks, atrakcje i budowanie relacji w zespole.

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.