Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.76 PLN (-2.43%)

KGHM Polska Miedź S.A.

319.15 PLN (+0.14%)

ORLEN S.A.

128.04 PLN (-0.59%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+2.10%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.94 PLN (+0.10%)

Enea S.A.

22.88 PLN (-0.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.95 PLN (-0.60%)

Złoto

4 721.39 USD (+0.14%)

Srebro

75.86 USD (+0.25%)

Ropa naftowa

104.34 USD (-1.66%)

Gaz ziemny

2.55 USD (-1.70%)

Miedź

6.02 USD (-0.24%)

Węgiel kamienny

109.50 USD (+1.39%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.76 PLN (-2.43%)

KGHM Polska Miedź S.A.

319.15 PLN (+0.14%)

ORLEN S.A.

128.04 PLN (-0.59%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+2.10%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.94 PLN (+0.10%)

Enea S.A.

22.88 PLN (-0.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.95 PLN (-0.60%)

Złoto

4 721.39 USD (+0.14%)

Srebro

75.86 USD (+0.25%)

Ropa naftowa

104.34 USD (-1.66%)

Gaz ziemny

2.55 USD (-1.70%)

Miedź

6.02 USD (-0.24%)

Węgiel kamienny

109.50 USD (+1.39%)

Biegacze z dumą reprezentują Kompanię

fot: ARC

fot: ARC

Wyobrażacie sobie Państwo, że można przebiec 100 km w niecałe 10 godzin? Dla maratończyków, reprezentujących Kompanię Węglową na ogólnopolskich imprezach sportowych, nie ma w tej informacji nic szokującego.

Nie dalej niż w marcu br. stratowali w VII Dwunastogodzinnym Podziemnym Biegu Sztafetowym w kopalni soli w Bochni, a już na początku września zespół, w nieco innym składzie, reprezentować będzie górniczą spółkę podczas Festiwalu Biegowego, który jest imprezą towarzyszącą Forum Ekonomicznemu w Krynicy.

- Na Festiwal Biegowy złożą się trzy biegi: Bieg 7 Dolin, ultramaraton o długości 100 kilometrów i dwa biegi krótsze - na 66 i 33 kilometry. Reprezentacja Kompanii weźmie udział w tym ostatnim - wyjaśnia jeden z biegaczy, Dariusz Tatara z centrali KW.

Mój rozmówca przekonuje, że członkiem zespołu wartym opisania nie jest on sam, lecz jego kolega - Artur Duś, zawodowo związany z kopalnią Pokój, który osiąga najlepsze wyniki w grupie. Panowie poznali się w pracy, ale zbliżyło ich bieganie.

- Mieliśmy od jakiegoś czasu taki pomysł, żeby zrobić coś wspólnie. Po raz pierwszy udało się podczas biegu podziemnego w kopalni soli w Bochni. Ten bieg to sztafeta, więc dwanaście godzin, w trakcie których jest rozgrywany, rozkłada się na czterech zawodników - tłumaczy Tatara.

Morderczy wysiłek pod ziemią
Trasa biegu prowadziła zabytkowymi wyrobiskami bocheńskiej kopalni soli, 212 m pod ziemią, na poziomie August. Korytarzami tej nieczynnej kopalni biegło 61 sztafet z kilku krajów Europy. Konkurencję wygrała ta ekipa, która w morderczym biegu przebiegła najdłuższy dystans: 211,342 km.

- Drużyna Kompanii przebiegła 149,457 kilometrów, pozwoliło to na zajęcie 32. miejsca. To przyzwoity rezultat jak na amatorów i debiutantów. Wysiłek był niemal morderczy, a bieg bardzo trudny. Temperatura w różnych częściach chodnika wahała się od 5 do 15 stopni Celsjusza. Trasa była nierówna i tak wąska, że niekiedy z trudem mogły się na niej minąć dwie osoby. Trzeba było równomiernie rozkładać siły, aby utrzymywać założone tempo i pokonać zmęczenie, narastające z upływem czasu i pokonanym dystansem - opowiada biegacz.

W Bochni drużyna Kompanii Węglowej wystartowała w składzie: Dariusz Tatara, Andrzej Łokas, Artur Duś i Grzegorz Stypuła. W Krynicy Grzegorza Stypułę zmieni Marek Maruszczyk, pracownik Biura Inwestycji KW. 33-kilometrowy bieg będzie dużym wyzwaniem, bo jego trasa wytyczona jest w terenie górskim. Także w tym przypadku pomysł udziału w imprezie wyszedł od samych biegaczy. Nie wiadomo jeszcze, ilu będą mieć rywali, bo lista zostanie zamknięta tuż przed zawodami. Start zaplanowany jest na trzecią w nocy, o jednym czasie ruszają uczestnicy wszystkich trzech biegów.

W sportowych butach po szczęście
Dariusz Tatara przekonuje, że uprawianie biegów jest bardzo proste: nie trzeba specjalnej sali ani sprzętu, nie trzeba towarzystwa. Jedyne poniesione koszty to zakup butów. Na początek wystarczą takie za kilkadziesiąt złotych. Jego zdaniem do biegania potrzeba jeszcze dwóch rzeczy: chęci i konsekwencji. Można biegać po śniegu i w deszczu. A efekty są wymierne: dobre samopoczucie, wzrost samooceny i poczucie szczęścia.

- Dlaczego biegam? - zastanawia się Tatara, którego przygoda z biegami trwa od pięciu lat. - Pomyślałem sobie kiedyś: fajnie byłoby skończyć maraton. Najpierw wystartowałem w półmaratonie, potem był już dystans dwa razy dłuższy. Stwierdziłem jednak, że taki wysiłek jest dla mnie zbyt duży - zwierza się.

Pan Dariusz trenuje co drugi dzień, wieczorami, przez około 1,5 godziny. Woli biegać sam, słucha wtedy muzyki i układa w myślach życiowe sprawy. Mówi, że na starcie wyścigu czuje wyzwanie, poczucie, że przed nim duża praca.

- Ruszając, zastanawiam się, czy tym razem się uda i dobiegnę do mety. Potem, w trakcie biegu pojawiają się myśli: po co mi to było! Gdy jednak kilometry mijają i zbliżam się do finiszu, czuję zadowolenie. Po biegu jest ogromne zmęczenie i obietnica dana samemu sobie: nigdy więcej! Ale mija kilka dni i pojawia się chęć, by znowu pobiec - deklaruje.

Wśród uczestników biegu podziemnego w kopalni soli w Bochni wypatrzeć można zawodników z logo Kompanii Węglowej na koszulkach. Nikt od nich nie wymaga, żeby wygrywali. Ważne, że z dumą reprezentują swoją firmę i realizują własne marzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bebok Mobilok pilnuje Politechniki Śląskiej

Przy wejściu głównym do kampusu Politechniki Śląskiej w Katowicach uroczyście odsłonięto figurkę Mobiloka. To symbol nowoczesności, wiedzy i inżynierskiej pasji zakorzenionej w śląskiej tradycji. To wyjątkowe połączenie naszego lokalnego dziedzictwa z przyszłością, którą wspólnie tworzą nauka, innowacje i młodzi ludzie.

Wygrali licytację WOŚP i zjechali do szybu Grzegorz

Był to drugi taki zjazd w tym miesiącu w Południowym Koncernie Węglowym. Tym razem szyb Grzegorz. Wcześniej zwycięzcy licytacji WOŚP gościli również w Zakładzie Górniczym Janina. Oba wydarzenia pozwoliły uczestnikom poznać specyfikę pracy zakładów górniczych od strony technicznej oraz organizacyjnej.

Wincenty Pstrowski: "Kto wyrobi więcej ode mnie?" Górnik, symbol epoki i ofiara systemu

Katowicki Instytut Pamięci Narodowej przypomina, że 18 kwietnia minęła kolejna rocznica śmierci Wincentego Pstrowskiego. Zmarł  w 1948 r. w Krakowie. Górnik, rębacz dołowy i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli propagandy pracy w Polsce Ludowej.

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.