Białowieski Park Narodowy - czy na pewno bez śladów górnictwa?

fot: Tomasz Rzeczycki

Park narodowy w Białowieży ustanowiono 86 lat temu

fot: Tomasz Rzeczycki

Gdyby chcieć znaleźć w Polsce obszar, na którym nigdy nie było jakiejkolwiek działalności górniczej, na myśl przychodzi Puszcza Białowieska w województwie podlaskim. Tak naprawdę jednak nawet na jej obrzeżach prowadzono eksploatację odkrywkową.

Niedawno, 11 sierpnia, minęła 86 rocznica ustanowienia rezerwatu przyrody pod nazwą Park Narodowy w Białowieży. Po drugiej wojnie światowej, w 1947 r., ustanowiono tu park narodowy. Jednak nawet i wcześniej, od 1921 r. tamtejsze lasy podlegały ochronie i nie było mowy o wydobyciu piasku czy torfu.

Jest jednak jedno miejsce w Białowieży, zwane potocznie cegielnią, gdzie prowadzone było wydobycie gliny.

- To jest na samej granicy parku - mówi Mateusz Szymura z Białowieskiego Parku Narodowego. - Na tyle dawno te doły zostały zasypane śmieciami i wyrównane ziemią, że żadne ślady nie pozostały.

Glina na potrzeby budowlane była tam pozyskiwana na początku XX wieku. Ówczesny sposób rekultywacji poprzez zasypanie ich śmieciami i gruzem nie budziłby entuzjazmu dzisiejszych przyrodników, ale na to nie ma już rady.

Innych inicjatyw górniczych poza odkrywką gliny nie ma co na tym terenie szukać. Park powstał na tyle szybko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, że po prostu nie zdążono skorzystać z tamtejszych zasobów podziemnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.