Białoruś chce taniego gazu z Rosji

Mińsk chce zmienić kontrakt z Gazpromem, aby zmniejszyć skalę podwyżek cen gazu i rozłożyć je w czasie. Na osłodę Białoruś oferuje Rosjanom swoje zakłady petrochemiczne – napisał portal gazeta.pl.

Od 2011 r. Białoruś powinna płacić \"europejskie\" ceny za rosyjski gaz - przewidywał kontrakt podpisany w ostatnim dniu 2006 r. przez władze w Mińsku z Gazpromem. Ostatnio białoruski wicepremier Uładzimir Siemaszka stwierdził, że kontrakt musi być zrewidowany, bo zmieniły się warunki ekonomiczne. Kiedy go podpisywano, Gazprom przewidywał, że w 2008 r. baryłka rosyjskiej eksportowej ropy naftowej Urals będzie kosztować 61 dolarów, a faktycznie kosztuje teraz ponad 120 dolarów.

Siemaszka przypomniał też, że w maju rząd Rosji postanowił opóźnić z 2011 nawet do 2015 r. podwyżki cen gazu na wewnętrznym rynku. Rząd Putina uznał, że wcześniejszy harmonogram podwyżek mógłby doprowadzić do podwojenia w 2011 r. cen energii w Rosji, co miałoby katastrofalne skutki dla gospodarki.

- Jeśli dla naszego bogatego sąsiada miałoby to takie skutki, to dlaczego my mamy znowu podnosić ceny gazu o 1,5 czy 2 razy - pyta Siemaszka.

Już w piątek Białorusini dowiedzieli się, że ich rachunki za gaz wzrosną niemal o jedną dziesiątą - do 158,7 dolara za 1 tys. m sześc. (bez podatku VAT). Jednak nawet po tej podwyżce Mińsk płaci wyjątkowo niską cenę za rosyjski gaz - ponad trzy razy taniej niż np. Polska czy Litwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.